Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Mam męża chorego na PSP. Diagnoza postawiona 12 m-cy temu. Jest prowadzona rehabilitacha domowa, ambulatoryjna i stacjonarna w szpitalu co jakiś czas. Czy można zrobić coś jeszcze?
48 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Witam mój syn 2 tyg przed końcem roku szkolnego miał zapalenie lewego ucha które objawiało się zawrotami głowy skończyło się antybiotykiem teraz ciągle mimo wakacji ma zapchany nos i skarży się na uczucie lepiącej śliny w gardle. Około 3 tyg temu przez 4 dni bolał go brzuch i miał biegunkę przy niej skarżył się na bóle głowy który zazwyczaj były po wysiłku jak bieganie czy skakanie na trampolinie ale wystąpiły również 2 razy zawroty głowy które trwały chwilę i syn tłumaczył to wirowaniem. Teraz 4 dni temu syn zaczął skarżyć się na mrowienie policzka po lewej stronie które również trwało chwilę i wracało po kilku godzinach miał tak przez 2 dni. Pojechałam z nim odrazu do pediatry dostaliśmy skierowanie na morfologię sód potas crp itp. Badania wyszły dobrze ale pediatra kazala synowi podawać elektrolity bo może być odwodniony podaje mu je już 4 dzień i rzeczywiście nie ma ani zawrotów ani mrowienia. Do tego już odrobaczamy się ostatni 3 dzień za 2 tyg mamy to powtórzyć. Dostałam również skierowanie do neurologa dziecięcego wizyta była wczoraj Pani doktor powiedziała że to zdrowy chłopiec i że ona nic nie niepokojącego tu nie widzi ale dała nam skierowanie na tk głowy, badania na bolerioze, skierowanie do laryngologa, USG szyi żeby sprawdzić przepływ krwi w żyłach i ma badanie gdzie na głowę zakłada się czepek aby sprawdzić jak mózg odbiera impulsy. Moje pytanie brzmi czy ktoś z Państwa miał podobnie ze swoją pociechą i wszystko skończyło się dobrze. Jestem kłębkiem nerwów nie umiem sobie znaleźć miejsca a sama choruje na nerwicę lękowa i do głowy przychodzą mi najgorsze scenariusze mimo że widzę że mój syn bawi się i zachowuje normalnie jak zawsze. Z góry bardzo dziękuję.
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
/ gość
Dzień dobry. Moja córka ma 19 lat od 10 tygodni cierpi z powodu bólów neuropatycznych w obu nadgarstkach. Nie ma siły w rękach, wymaga pomocy przy najprostszych czynnościach. Pregabalina nie przynosi ulgi, powoduje jedynie senność. Lekarz nie zna przyczyny powstania neuropatii. Czy ktoś z Państwa może polecić lek który nie powoduje senności?
1 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
/ gość
Cześć wszystkim, prowadzę bloga petiteem . com, gdzie opisuję moją codzienność i to, czego dowiedziałam się o biologii tej choroby. Poniżej jeden z moich wpisów. Jeśli macie pytania – piszcie śmiało w tym wątku. ADCA (Autosomal Dominant Cerebellar Ataxia) jest zbiorem wielu ataksji. Klasyfikacji tej używano, zanim poznano konkretne geny — gdy genetyka się rozwinęła, pojawiła się nazwa SCA (1-…) — by wiadomo było, co “nas psuje”. Głównym powodem “mojej” SCA1 jest białko ataksyna-1, jednak jest ono wadliwe, bo urodziłam się z za dużą ilością powtórzeń CAG. “Zdrowi” też mają to białko, ale mają też prawidłową liczbę CAG – 35 powtórzeń lub mniej – ich gen działa normalnie (wytwarza ataksynę – 1, ale prawidłową). U mnie, przez to, że CAG-ów jest więcej, wytwarzane przez nich białko ataksyna-1 jest nieprawidłowo długie – to właśnie ten wydłużony fragment tak miesza. W docelowym miejscu tworzą nieprawidłowe skupiska, przeszkadzają, zaburzają. Nie wiadomo, co dokładnie zrobią i w jakiej kolejności — dlatego mamy inne objawy. Wspólna jest tylko degeneracja. Jeszcze jedno. Liczba powtórzeń CAG jest kluczowa, bo wpływa na stabilność białka i na tempo choroby. Statystycznie im więcej powtórzeń, tym wcześniej zaczynają się objawy, ale to nie działa jak zegar, bo inne geny i ogólny stan organizmu. W przypadku dziedziczenia możliwe są dwie opcje – taka sama liczba CAG-ów albo losowo zwiększona (tzw. antycypacja), NIGDY mniejsza. Dodatkowo „błąd” obecny jest od urodzenia – toksyczność potrzebuje jednak czasu, gdy wystaczająco się zakumuluje, pojawiają się objawy. Koniec biologii, czas na opowieść! Wszystko zaczęło się najprawdopodobniej od mojej mamy. Im więcej się dowiadują, tym częściej myślę “pech” – ja i ona. Dziadkowie są starzy i nie mają objawów, mutacji, więc pewnie też nie mają. Urodziła się trójką zdrowych dzieci, jedno (moja mama), rozwinęło mutację (de novo) – losowy “błąd” w plemniku albo jajniku i BUMI – choroba. A ponieważ była to mutacja obecna w DNA od poczęcia, wiadomo było, że zarówno brat, jak i ja mamy ok. 50% szans na jej dostanie. Mama umarła, ja mam objawy od 2019 r., brat jest bezobjawowy — ja wiem, że tylko test genetyczny daje pewność, ale ja uważam, że skoro już tak bardzo ominął początek choroby mojej i mamy, więc obstawiam, że zdrowy!
1 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Proszę o poradę czy jest możliwa aktywność seksualna przy tego typu tetniaka
1 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
/ gość
Brednia, to jest choroba genetyczna nazywa sie fahra. Dwa geny się zmutowały i stąd jest zwapnienie [CYTAT] gość 11-01-2008, 12:59:00 Z tego co wiem, a zaznaczam że nie jestem lekarzem, to zwapnienie powstaje w mózgu po jakimś krwawieniu lub wodniaku, wydaje mi się że też przy niektórych chorobach genetycznych wpływających na upośledzenie mózgu. Może ktoś będzie wiedział więcej ode mnie. [/CYTAT]
31 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
/ gość
Witam wszystkich jestem już 10 lat po embolizacji tętniak mózgu tętnicy ocznej 6 spiral i założony stent , jestem po kolejnej kontroli ,jest dobrze 👍 , pozdrawiam wszystkich, Dawid,, żyje normalnie.
451 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
/ gość
Czy ktoś ma aktualną opinię na temat ośrodka rehabilitacyjnego w Brzegu? Chodzi mi głównie o opiekę nad osobami leżącymi, bez kontaktu.
4 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
/ gość
Reklama:
Reklama: