Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Dzień dobry, przychodzę z pytaniem oraz chciałbym zasięgnąć porady czy w moim przypadku jest jeszcze możliwość "naprawienia" mojego nerwu twarzowego, mianowicie jakieś 3 lata temu dostałem porażenia nerwu twarzowego, prawa strona twarzy została całkowicie sparaliżowana, dostałem zastrzyki, chodziłem do fizjoterapeuty i po jakiś 4 miesiącach nerw zaczął działać ponownie, ale niestety nie do końca z czasem zacząłem zauważać, że mówiąc kolokwialnie nerw jakby był krótszy albo nadwrażliwy, mianowicie przy jedzeniu mruży mi się oko, przy zaciskaniu ust również, mrugając widać bardzo lekkie unoszenie się kącika ust, robiąc tzw "dzióbek" również widać że porażona strona też nie do końca jest w stanie wykonać ten ruch. Wiem że minęło sporo czasu, ale niestety sprawy prywatne i zawodowe mnie przygniotły a ja cieszyłem się chociaż tym że wróciła mi jakakolwiek sprawność, moje pytanie, czy po takim czasie istnieje jeszcze możliwość zniwelowania tej przypadłości, a jeżeli jest to czy ktoś mógłby mi doradzić gdzie się zgłosić i jakie kroki próbować podjąć ?
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
/ gość
Witam wszystkich jestem już 10 lat po embolizacji tętniak mózgu tętnicy ocznej 6 spiral i założony stent , jestem po kolejnej kontroli ,jest dobrze 👍 , pozdrawiam wszystkich, Dawid,, żyje normalnie.
451 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
/ gość
W jakich problemach chcesz tego używać?
2 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
/ gość
Ja mam 4mm,od 4 lat z nim chodzę, bo ciężko podjąć mi decyzje,niech każdy decyduje sam o sobie Danka mam 64 lat
4120 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
/ gość
witam walczymy z glejakiem od 3 lat , niestety nastąpiła wznowa , teraz czekamy co będzie dalej ,jaka metoda leczenia zostanie przyjęta . Swoją droga bardzo interesująca jest metoda borowo- neutronowa ale w Polsce tego nie ma .
570 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
/ gość
Dzień dobry wszystkim. Mam 63 lata, choroba postępuje-jak to w jej charakterze. Jem z wielkiej miski, tylko łyką. Ok. 25 lat temu żona strzyżąc mnie zauważyła drżenie głowy. No cóż- kac? .A jestem alkoholikiem. Potem, po straszliwych ciągach picia było telepanie, nie drżenie. Lecz już nigdy nie wracałem do "normy". Po 4 latach abstynencji zgłosiłem się do neurologa.DS. Nikt w rodzinie nie chorował. Biorę propranolo 3×40 (od 1982 roku od 3×10 na nadciśnienie i arytmię) - jak go raz zabrakło ponad 20h. to już wszystkie drżało: w spoczynku, podczas chodzenia, stania, głową, tułów cały, nogi, ręce, głos...Jak napisałem, teraz 3×40=obsługuję telefon, jem z miednicy niemal, łyżką tylko.Mizodin fatalnie.Dopiero 125mg działa ale potem 2 dni wyjęte. 5×próbowałem zgodnie z zaleceniem od 1/8 tabletki etc.i plus, dzień pauzy z dodawaniem i plus 1/8 etc.To nie dla mnie. Alkohol -a jakże; pomimo żem alkoholik próbowałem.Po 3 piwach była poprawa ale ja już byłem wstawiony. Więc utrzymywać ten stan ? To nie dla mnie ani nikogo. Co mi niewątpliwie pomaga: wyspanie się, codzienny ruch na powietrzu (ja jeżdżę codziennie 3-4h na rowerze, szczęśliwiec...), unikanie kawy: nawet 1 mała kawa o 7 rano po prostu na lepszy nastrój nasila znacznie drżenie do stanu, kiedy wogóle nie wychodzę z domu i powoduje problemy ze snem, PAPIEROSY ! Jak nie palę z 2 dni i zapalę, od RAZU zaczynam drżeć ! Z tym nie potrafię sobie poradzić. Ale u mnie jest to ok. 70% drżenia. Zanika dopiero po min. 12h. niepalenia. Pojawia się momentalnie po papierosie. Ale może akurat ja tak mam. Zdenerwowanie- o tak ! Tego nie da się uniknąć. Każdą i każdego co innego zdenerwuje. Owszem, dawano mi relanium ,chyba 3×2, ale bez różnicy. Tym bardziej, że jako już uzależniony nie kwalifikuję się na taką terapię. I na koniec wywodów: Syn miał ślub i wesele. Musiałem wystać w kościele beż trzęsienia się a potem wypadało by jakoś normalnie jeść, posługiwać się sztućcami. Lekarz dał mi na 2h. przed 5mg. klonazepamu. Zadziałało wspaniałe na 6h. Potem trup. Wydaje mi się, że bardzo ważna jest szeroko pojmowana higiena dnia codziennego plus leki już brane i odżywianie się - regularne, 4-5×razy dziennie, po trochu, normalnie, bez wariacji, bez przesady, nie odmawiając sobie smakołyków. Cóż, jedni mają DS , inni o wiele co gorszego.
258 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
Chcesz powiedzieć, że powikłaniem po szczepionce przeciw pneumokokom była padaczka?
2 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
/ gość
Witam minęło 8 lat od Państwa wpisów ale może uda mi się nawiązać kontakt z osobą z podobnym problemem. Od 4 lat mam nocne drgawki, popuszczam mocz w coraz większej ilości, wybudzam się. Miałam napady padaczki silne na tyle że mąż nagrał jeden z nich aby pokazać lekarzowi. Biorę leki ale nie skutkują. Jak nie brałam leków było 15 wybudzeń w trakcie snu, w dzień także jeśli ze zmęczenia zasnęłam. Byłam konsultowana i badana urologicznie. Zdarzały się przerwy kilkumiesięczny, ale choroba wraca. Szukam specjalisty w leczeniu padaczki podczas snu.
4 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
/ gość
Reklama:
Reklama: