Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Do Pani 32 lata Ja mam guza w otcinku pierśiowym
2 komentarz
ostatni 20 dni temu  
/ gość
Czy ktoś tu jeszcze zagłada? Moja siostra ma wodogłowie Evans. 0.52. Zastanawiam się czy to dużo, czy mało? Neurolog w zasadzie nic nie mówi. Siostra ma okropne nietrzymanie moczu i jest taka otępiała. Niestety ciezko stwierdzić od czego to się robi bo jest niepeknosprawna intelektualnie w stopniu lekkim I zaburzona psychicznie.
124 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
[CYTAT] gość 09-12-2007, 21:51:00 Witam!Mam 12 lat i również jak przedmówcy mam tiki nerwowe.Leczę je już od prawie 2 lat i żadne z wielu leków nie pomagają.Brałem już m.in.Pramolan,Depakine Chrono,Iporel,Klonazepan,Haloperidol,zaś obecnie biorę Rispolept,który przez 2 tygodnie dawał pewne efekty,tak jak zresztą inne leki,ale potem nie dawał żadnych efektów,a jedynie sprawa się pogarszała.Teraz lekarz dodał do niego Frisium.Klonazepan wywoływał u mnie napady agresji,wściekłości zresztą pewne elementy które występowały podczas leczenia nim pozostały do dziś.U mnie tiki objawiają się m.in.niekontrolowanymi ruchami szyi,całych rąk,palców,oczu.Te tiki pojawiają się bez przerwy,najczęściej raz na minutę a w sytuacjach nerwowych występują jakby napady w których robię kilka tików naraz.Nie jest to zbyt przyjemne,gdyż w szkole jestem nagminnie wyśmiewany.Jeśli ktoś wie,co mogłoby mi pomóc,to bardzo bym prosił o parę słów porady.[/CYTAT] Biorezonans Kleszczów, odrobaczanie może pomóc na tiki.
514 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
Dziekuje za odpowiedz. Czy robila Pani moze jakies konkretne badania, oprocz rezonansu ? Np laboratoryjne ? Np tarczyca lub nerki ? Im wiecej czytam tym wiecej pojawia sie możliwych przyczyn.
3 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
/ gość
Udalo sie pozbyc bolu? [CYTAT] gość 31-05-2009, 23:27:00 Mam 22 lata. od 3 lat boli mnie kosć ogonowa. przeszłam szpital, wszelkie tomografie, rezonans, punkcje lędźwiową, zastrzyki, rehabilitacje w kilku miejscach i nic. Boli okropnie. Wyniki badań nic nie pokazały. Kilku chirurgów, neurologów itd. nie pomogło. Ostatni powiedział mi że moze bolec i to jeszcze bardzo długo. jade cały czas na diclofenacu, ewentualnie paczka ibupromu choc nie zawsze zredukuje ból, ketonale itd. jeśli ktoś może przeszedł, przechodzi i może pmóc albo podzielic sie rozpacza to prosze.[/CYTAT]
122 komentarz
ostatni miesiąc temu  
/ gość
Ja leczę się w NIO w Warszawie, tam zrobili mi biopsję z której wyszło że mam nieoperacyjnego guza olbrzymiokomórkowy kości krzyżowej i teraz podają mi zastrzyk xgeva co 28 dni, ten lek jest refundowany, o innym nic nie wiem.
33 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
/ gość
Radzę omijać szerokim łukiem klinikę Chorób mięśni. Co tam się dzieje to dramat, chyba że chcecie jeździć na wózku lub być warzywem zanim was tam zdiagnozują lub co gorsze zrobią z was hipochondrykow. Prawie cztery lata czekałem u na ch na biopsję i badania genetyczne gdzie skierowala mnie lakarzbod nich. Po przyjęciu na oddział oznajmiono że nie wykonają biopsji ani genetyki bo nie widzą takiej potrzeby. Lekarze bagatelizują bardzo poważne objawy jak niedowłady i zaniki miesniowe i zaburzenia chodu nawet nie ma o tym wzmianki w wypusie. Wpisano mi że mam urojenia hipochondryczne a ja oficjalnie jestem inwa*** od kilkunastu lat jestem po 8 zabiegach i choruje na sarkoidozę, CFS, fibromialgia, depresję, wielopoziomowa przepuklina kręgosłupa. Jestem od ponad roku przykuty do łóżka, no mam tak strasznie słabe i obolałe mięśnie i tak potworne osłabienie i skrajne wycieńczenie że nie mam sił się umyć i wegetuje. Sugerowałem że mam boreliozę lekarzom i nalegałem na badania w tym kierunku, ale wyśmiali mnie zrobili ze mnie hipochondryka mimo że mam ewidentne objawy boreliozy i neuroboreliozy i jest ich kilkadziesiąt i strasznie cierpię od wielu lat. Po wyjściu ze szpitala sam zrobiłem test na przewlekła boreliozę i okazało się że wyszedł pozytywny. Mam już cały zdewastowany organizm przez boreliozę stawy, zaniki mięśni i straciłem siły i sprawność i każdy dzień to udręka i cierpienie. Trzy pobyty w UCK na neurologii w ciągu 8 lat i nadal brak diagnozy i wyśmiewanie mnie gdy sugerowałem boreliozę i gdy nalegałem na pobranie płynu mózgowo rdzeniowego w kierunku neuroboreliozy to odmawiali. Ludzie bez empatii i chęci pomocy, traktują człowieka przedmiotowo. Prowadzący lekarz przez cztery dni nie pofatygował się ani razu do mnie podejść, brak normalnych obchodów i informowania pacjenta o czymkolwiek. Trzy razy musiałem interweniować żeby ktoś raczył obejrzeć płytę z mojego rezonansu i łaskawie "prowadzący"zrobił to w dniu wypisu po interwencji u ordynator. Mam zmiany w mózgu i powinien to być priorytet i pierwszego dnia obejrzane i na podstawie tego zlecone kolejne badanie i ustalony plan diagnostyki. Ręce opadają co tam za nieudacznicy i ignoranci pracują. Życie i zdrowie ludzkie jest on obojętne, jeden wielki burdel na kółkach i amatorka
14 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
Szukam dobrej rehabilitacji neurologicznej w Warszawie mam 84 lata cierpię na zaostrzenie polineuropatii nóg
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
/ gość
Reklama:
Reklama: