Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Witajcie. Szukam przyczyny zawrotów głowy i porady co jeszcze zbadać… ale może od początku. Jakieś 3 tygodnie temu w pracy dziwnie wirowało mi w głowie (miałam taki stan 2-3 dni wcześniej - po jakimś czasie w miarę przeszło, myślałam że to zmęczenie), czułam jakby głos była ciężka, nie moja… po jakimś czasie zrobiło mi się słabo, dostałam zawrotów głowy, bałam się wstać. Wezwano do mnie pogotowie, poza podniesionym ciśnieniem niby wszystko było w porządku - obstawiali że to początek jakiejś infekcji albo niedoleczona infekcja (rzeczywiście miałam mokry kaszel od 2 tygodni). Na drugi dzień lekarz, bez konkretnej diagnozy, skierowanie na morfologię i podstawowe badania krwi - wszystko w normie, rtg płuc - wg lekarza wszystko ok, rtg kręgosłupa szyjnego - wg lekarza wszystko ok (chociaż jest zapis o zniesieniu lordozy szyjnej). Z leków antybiotyk, betaserc. Mija kilka dni, zawroty z każdym dniem coraz mniejsze, ale ciagle pojawia się co jakiś czas uczucie ucisku w głowie. Potem wizyta u neurologa - nie widzi żadnych nieprawidłowości, twierdzi że zawroty musiały być spowodowane infekcją i antybiotyk pomógł. Niby mu wierzyłam bo wydawało mi się że wszystko praktycznie ustępuje. Wróciłam do pracy (praca biurowa, siedzaca). W pierwszym dniu znowu pojawiaj się jakby uciski w głowie, dało się to wytrzymać, minęło. Kolejny dzień znowu uczucie jakby to nie była moja głowa(dzień wolny). Później dzień bez żadnych objawow i w kolejnym powrót tego co było 3 tyg wcześniej tyle że w mniejszym natężeniu. Najpierw uczucie ucisku, później duszność, było mi słabo i znowu zawroty. W domu po jakimś czasie leżenia i odpoczynku zawroty minęły, zostało to uczucie jakby ucisku w głowie raz mniejsze raz większe i ciągły szum w uszach. W międzyczasie dostałam wyniki z tomografii głowy i szyji (jeszcze nie konsultowane z lekarzem bo czekam na wizytę). W zasadzie nic bardzo niepokojącego chyba w nich nie ma… drobne zwapnienia w ścianach ICA; niewielkie pogrubienia błony śluzowej nosa; wygięcie prawostronne osi kręgosłupa th, drobne zaostrzenia na zarysach widocznych kręgów, tarczyca do kontroli w usg i lewe nadobojczykowe węzły chłonne do kontroli, poza tym chyba żadnych więcej nieprawidłowości… od czego mogę mieć te zawroty i dziwne uczucia w głowie i jak z tym funkcjonować 🫣
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
/ gość
Drętwienie rąk szczególnie nocą biorę leki od rodzinnego lekarza nic nie pomaga .
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
/ gość
[CYTAT] gość 05-04-2025, 12:24:19 Witam mam pytanie jak rozwiązał się poród pani. Jestem w ciąży w 27 tygodniu ciąży i też mam zastawkę Komorowo otrzewnową mam wodogłowie od urodzenia. Pytam jak pani rodziła bo również nie wiem co robić. Jedni lekarze mówią że siłami natury a drudzy że przez cesarskie cięcie. Mogłabym się dowiedzieć jak było u pani?[/CYTAT] Witam jak przebiegł Pani poród czy wszystko jest dobrze
4 komentarz
ostatni miesiąc temu  
/ gość
Mam 38 lat i niecały miesiąc temu na przestrzeni kilku dni pojawiły się u mnie objawy takie jak mrowienie w stopach, pieczenie na powierzchni ud, zaburzenia pamięci i koncentracji. Udałem się do neurologa - w badaniach fizykalnych wszystko wyszło dobrze, ale lekarz zlecił rezonans magnetyczny głowy. Wykonałem rezonans a w międzyczasie jak czekałem na opis, doszedł kolejny objaw jak nieustanne parcie na pęcherz moczowy. Po paru dniach pojawił się opis MRI - wszystko w mózgowiu wyszło dobrze. Z wynikami udałem się do pani neurolog. Pani przebadała mnie oraz zapoznała się z wynikiem i opisem MRI i powiedziała, że na pewno nie mam stwardnienia rozsianego oraz wysłała mnie do psychiatry. Dodam, że rzeczywiście byłem w przeszłości leczony psychiatrycznie (psychoza) i mam często lęki jeśli chodzi o zdrowie, zdarzają się też objawy psychosomatyczne. Ale czy poprawne było ze strony pani doktor zaniechanie dalszej diagnozy neurologicznej? Moje objawy nie ustały. Czy można wykluczyć pierwotnie postępującą postać SM bez rezonansu kręgosłupa? Przecież zmiany mogą być w rdzeniu kręgowym, a mózgowie może być czyste. Czy pownienem zaufać pani doktor, że neurologicznie na pewno wszystko jest OK i zająć się wyłącznie leczeniem psychoatrycznym? Z góry dziękuję za odpowiedzi
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
/ gość
Witam , mąż podczas utraty świadomości upał i złamał sobie podstawę czaszki , czaszka złamana w 5 miejscach , krew z nosa i ucha. Leżą 3 razy po tym jeszcze w szpitalu z powodu omdlenia , obecnie omdlenia się skoczyły lecz ma zmiany jakby osobowsci nie jest agresywny ale tlumaczy tak że nie do końca można go zrozumieć wie co chce przekazać , ale idzie wyczuć że coś jest nie tak . Później kładzie się spać. Na drugi dzień nie pamięta co mówił pisał. Co z tym robić z tomografu lekarz jest zadowolony i twierdzi że wszystko powoli ale się goi , a myślał że będzie potrzebna operacja . Tylko skad te zmiany i nie pamietac tego czasu . Pozdrawiam proszę o odpowiedź
4 komentarz
ostatni 19 godzin temu  
/ gość
Dzień dobry, bardzo proszę o poradę bo nie wiem gdzie tkwi przyczyna złego stanu zdrowotnego babci. Babcia ma prawie 90 lat, jest sprawna na umyśle, kontaktowa i logicznie myśląca. Od 5 lat babcia przyjmowała lek Zomiren 0,25mg ze względu na lekkie stany stresowe. Od trzech tygodni lekarz rodzinny zmienił jej ten lek że względu na szybkie uzależnienie, przepisał w zamian Hydroxyzinum 25 mg (1-0-1) oraz Pramolan 50 mg (0-1-0). Już po paru dniach od ich zmiany babcia zaczęła mieć omamy. Słyszy dziwne dźwięki, twierdzi że to nie są szumy uszne bo jak zatka uszy to tego nie slyszy. Mówi że łóżko się jej trzęsie, jest lękliwa i boi się być sama. Trochę niepokoi mnie taka reakcja. Mogłabym przypuszczać że może są to już zmiany starcze ale dziwi mnie fakt zbieżności z zmiana leków. Czy jest możliwość że to skutek uboczny właśnie stosowanych leków ? Udać się do neurologa, psychiatry ? Jak jej pomóc? Dziękuję za poradę.
1 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
/ gość
Tak, też się podpinam. Podobne objawy. Przy czym miałam nocny napad tak ciężki, że nie mogłam się ruszyć. Nie wiem czy to napięcie w ciele i nerwica czy jakaś choroba neurologiczna. W emg wyszedł tylko nerw piszczelowy niby gorszy ale neurolog na to nie. Miałam w nocy atak taki, że nie moglamwziac powietrza, gdy nabierałam powietrze do płuc to był ciężki ból, mogłam oddychać tylko płytko. Mąż zadzwonił na pogotowie i powiedzieli mu że to nerwica. A potem 3 miesiące później drugi atak obudziłam się i ból był taki że mogłam leżeć tylko na brzuchu, jak się ruszyłam zemdlałam, nie mogłam nawet drgnąć. Dopiero fizjoterapeutka rano mowi zebym sobie wziela baclofen i to mi rozluznilo miesnie, moglam sie ruszyc ale tylko na takim zgieciu wpół, pojechalam do niej i rozmawsowala. I lekarze też na to nic, że może magnez miałam wypłukany... ale to chyba za wiele trochę? Za tym pierwszym razem przeczytałam żeby pod żebrem masować i plecy rozciągnąć na kij od szczotki ,ból też mijał za każdym razem trzy dni. .. Neuralgia międzyżebrowa przeczytałam w internecie o tym pierwszym. Drugie coś z łopatką. Czy ktoś przeżył takie cuda?
10 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
[CYTAT] gość 12-06-2017, 01:05:30 niestety u mojego ojca też jest chyba demencja, szkoda gadać, jest złośliwy, znęca się nad matką psychicznie, męczy otoczenie, tyranizuje. Na szczęście ja mieszkam daleko, przyjeżdżam tylko raz na miesiąc. Brat ma to na głowie. Prawdziwy koszmar. Jest jednak bardzo sprawny, dużo pracuje w ogródku, ale zamęcza wszystkich swoimi wymaganiami i utyskiwaniem. Nie wiem co będzie dalej. Jego charakter jest coraz gorszy. Jest takie powiedzenie jak Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera. Coś w tym jest. Moja rada dla innych w podobnej sytuacji. Nie dajmy się tyranizować, nie zgadzajmy się na tyranię tych osób. Mamy prawo do własnego życia. Inaczej oni nas wykończą psychicznie. Jestem za oddawaniem takich osób do domu opieki inaczej oni zniszczą życie swoim dzieciom i wnukom. Niestety ale egoizm tych chorych jest porażający i rujnujący całe rodziny.[/CYTAT] niestety ma teściową z demencja leżąca 85 lat przyjęłam ja do mojego domu, przeklinam ten dzień ale po udarze nikt jej nie chciał. Każdego dnia umiera część mnie, jej córki mają ja w dupie, ich dzieci żyją jeżdżą na wakacje kraj zagranicą, a moje małoletnie dziecko wącha odchody babki z która nawet nie było blisko, to nie jest życie, ja chce eutanazji jeżeli nie będę w stanie żyć samodzielnie chce umrzec, a nie niszczyć życie dziecku. Mój partner widzi biedna mamusię, ale nie widzi ze nas jest coraz mniej, a ja z każdej dniem zaczynam ja nienawidzić
283 komentarz
ostatni miesiąc temu  
/ gość
Reklama: