Reklama:

Lamitrin !!!!!!!!!!!!!!! (105)

Forum: Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

gość
03-08-2010, 10:56:32

Też jestem często agresywna,ale nigdy nie myślałam że po leku.Jeśli chodzi o brak snu,miałam problemy i to duże lecz po długich a ciężkich, lekarze doszli że to nadczynność tarczycy.I także po długich a ciężkich -leczeniach- tego dodatkowego schorzenia okazało się że wystarczy dodać dawkę lamitrinu. Mam "spokuj"przynajmniej z tarczycą i przynajmniej narazie. guga
gość
29-10-2010, 09:06:55

a ja choruję na padaczkę 24 lata i już nie wierzę w wyleczenie, pozdrawiam
gość
15-11-2010, 10:30:14

mam epilepsje od 7 lat. lamitrin biore od paru tygodni. jedyny problem jaki mam po zmianie na ten lek to brak snu. organizm mam zmeczony ale muzg dziala na pelnych obrotach caly czas.
gość
17-11-2010, 20:19:18

Ja pierwszy atak padaczki dostałam w wieku 20. Teraz mam 32. Brałam lamitrin 5 lat, w miedzy czasie ataki ustały. Gdy lekarz kazął odstawić. poczułam wolnośc i zaczęłam popijać na imprezkach. Ataki wróciły. Znowu biorę lamitrin. W ciąży też brałam. Czy ktoś może wie czy ma to jakis wpływ na dziecko? Mój synek ma 2,5 roku i wczoraj zauważyłam charakterystyczne przygryzienie policzka od wewnątrz. Nie wiem co mam o tym myślć. Atkie same ma ja po ataku.
Ania
gość
21-11-2010, 21:29:21

Witam! jak czytam te wszystkie posty, to powiem szczerze zazdroszcza Wam. Moje dziecko od ponad 2 lat jest leczone na epi. w tej chwili ma 7 latek, i zażywa Depakine Chrono 300 2x dziennie, convulex 2x 100 mg, LAMITRIN 100 mg 2x dziennie i niemiecki lek o nazwie Phenhydan 2x 100 mg. Wyobrażcie sobie jak moje ukochane dziecko sie czuje. Czasem ma więcej siły i nadziei niz ja. Pozdrawiam http://www.dzieciom.pl/11619
gość
21-11-2010, 21:33:50

oczywiście zazdroszczę tego, ze aby opanowac ataki wystarczy tylko Lamitrin i to małe dawki, moja córcia ma lekooporna postac, niestety
gość
24-03-2011, 22:32:13

Brałam lamitrin, kiedy moja neuro stwierdziła mi padaczkę. Podczas 1szych dwóch tygodni miałam częste wymioty i biegunkę. Pojawiły się też myśli samobójcze i autodestrukcyjne, drganie powiek, nasiliły się bóle głowy (potwornie), raz mi się zdarzyło, że jakieś głosy słyszałam... Przede wszystkim te myśli depresyjne były potworne, ciągle płakałam, nie mogłam sobie z niczym poradzić, już trudna dla otoczenia zaczynałam być. I łeb pękał.
Teraz neuro zmieniła mi na topamax, czytałam opinie o nim i niestety też widzę, że podobne mogą się przydarzyć. Mam nadzieję, że tym razem jednak się obejdzie bez nich.
Od poniedziałku zmieniam. Będę brała stopniowo mniej lamitrinu, więcej topamaxu, tak jak zalecił mi lekarz.
gość
24-06-2011, 08:15:13

Ja też mam padaczkę pourazową , nigdy się z tym nie pogodziłam i nie pogodzę dlaczego właśnie ja ... biorę lamitrin od 2 dni narazie wszystko ok , ale jak tak tutaj czytam to się boję co będzie za jakiś czas , chce żyć , proacować normalnie , a nie moge czuje sie w jakiś sposób ograniczona... moim największym marzeniem jest to aby pewnego dnia wstac i juz nigdy nie dostac tego pieprzo*** ataku ... pozdrawiam wszystkich epileptyków , nikt nas nie zrozumie lepiej niż my siebie sami..
gość
10-07-2011, 21:07:20

Witam :)

Ja osobiście jestem zadowolony z leku Lamitrin, dzięki któremu żyje normalnie :) 12 lat temu dostałem kolanem w głowę, straciłem przytomność na 15min. W niedługim czasie po tym urazie, zacząłem mieć problemy z pamięcią, napady histerii, zmienne samopoczucia kilka razy dziennie, utraty przytomności, oraz wiele innych dziwnych objawów. Lekarze nie mogli zdiagnozować co się ze mną działo, nawet po TK neurolog nic nie zauważył :/ aż w końcu trafiłem do innego (aktualnego )neurologa, który stwierdził u mnie padaczkę skroniową pourazową oraz problemy z hipokampem ( pamięć krótkotrwała) . Próbowałem różnych leków, aż w końcu zacząłem brać lamitrin, biorę go już 4 rok i jest super :) taka prawdziwą poprawę w życiu odczułem dopiero po 3 latach brania leku, przez te 3 lata nie piłem alkoholu :) było ciężko ale dałem rade :D Aktualnie jadę na dawce 2x50 i jest SUPER :) żyje normalnie, pracuje normalnie :) teraz nawet pozwalam sobie na wode ognistą :P i wszystko jest OK :) Fakt że początki są bardzo ciężkie, ale nie można się poddawać, użalać się nad sobą, trzeba walczyć i trzeba chcieć się wyleczyć!!! Wyzdrowiałem dzięki dziewczynie, która mnie wspierała w ciężkich chwilach. Również pomocny był film pt "Sekret" http://mrfire.pl/sekret-polskie-napisy-pelna-wersja/ zmienia życie :) Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia :) :)
gość
02-02-2012, 07:45:58

Ja mam padaczkę pourazową lecze sie od 13 roku zycia a mam teraz 40 lat :( wczesniej brała rózne tabletki a od 10 lat cały czas Depakine 500 rano i wieczorem i Neurotop 600 tylko wieczorem .
Ostatni atak miałam 10 lat temu czuje sie dobrze nawet sobie wypje szampana czy piwko wieczorem z mężem ale wiadomo bez przesady zawsze musimy myslec o sobie ;)
pozdrawiam Was serdecznie i uważejcie na siebie !!!
basia

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: