[CYTAT] gość 10-05-2023, 10:36:05
Od dwóch miesięcy mam przepuklinę L5-S1 na ok. 4mm, która uciska nerw S1 i skutkuje osłabieniem prawej stopy i łydki. Stąd, otrzymałem jednoznaczne skierowanie od 2 renomowanych neurochirurgów na operację tzw. odbarczenia nerwu. W oczekiwaniu na operację intensywnie się rehabilituję od miesiąca, chodzę regularnie na basen i widzę duże postępy – siła w prawej nodze wzrosła z ok. 30% do 80% względem 100% w lewej nodze, bóle w lędźwiach drastycznie się zmniejszyły, choć odruchu Achillesa (Babińskiego) w ogóle nie mam w prawej nodze i łydka się zakwasza przy aktywności fizycznej. Wobec tego będę wdzięczny za poradę, co robić i czy dotychczasowy progres pozwala Waszym zdaniem liczyć na trwałe nieoperacyjne rozwiązanie problemu. Wyznaczony termin operacji mam na 19.05, więc kwestia jest taka, czy stracić termin i obserwować czy są dalsze postępy, czy iść śladem rekomendacji neurochirurgów. Będę wdzięczny za wszelkie opinie.[/CYTAT]
Cześć!
Kilka dni temu odebrałam wynik RM kręgosłupa szyjnego. Ponieważ mam przewlekłe bóle szyji sztywność z promieniowaniem do ręki i palca ( kciuka ) jakby kolka barkowa.
W opisie wyszło iż jest zniesienia lordoza szyjna wczesne zmiany degeneracyjne krążka C5C6 z uwypukleniem i zwężeniem przestrzeni na tym odcinku.
Bez cech ucisku na nerwy i rdzeń.
I wyostrzenia krawedzi trzonów od C3-C6. Nie ma tragedii aczkolwiek bóle są. Czy to możliwe bez ucisku ?
W dodatku 5 lat temu mialam RM szyji i wyszło pękniecie pierścienia włóknistego.