Witajcie, ja odchodzę od zmyslow.....
cd...o mojej mamie
Mama od 5 dni spi, udar sie nie cofa i cały czas jest obrzęk,tylko czas jest naszym przyjacielem,lekarze czekaja co bedzie...boją się teraz ,ze mama dostanie zapalenie płuc ,bo lezy caly czas i w płucach wszystko zalega,odsysaja ja ale ciezko jest.
Jeśli chodzi o operacje
tętniaka mózgu to z mama leża dwie Panie,ktore mialay te same operacje i widzialam je jak z bloku operacyjnego przewozili je do sali mamy,obie były przytomne i ruszały sie...patrzyłam na nie i byłąm szczesliwa,ze im sie udalo.
Jak pisalam wczesniej,po operacji mamy lekarze badali ja co godzine i od poczatku widac było,ze ma niedowład (plegia) lewej strony ciala, po 3 dniach lewa strona zaczela miec odruchy i tak jest do tej pory.
Bardzo wazne jest czy osoba po operacji wykazuje ruch.
Ja mame laskotałam w lewa stope i wygladalo to tak,ze chciala zabrac stope ale nie mogla...taki odruch ma. Mama jest zaintubowana i spi wiec nie wiadomo jakie skutki udaru jeszcze beda.
Teraz wszystcy czekamy....problemy neurologiczne dzieja sie w sekunde,naprawianie ich trwa czasami nawet lata,trzeba sie uzbroic w cierpliwosc i optymistycznie patrzec na kazdą pozytywna zmiane.
Nana