Ania, muszę Tobą chyba potrząsnąć, czytam wszystkie posty kierowane do Ciebie i nie widzę żeby ktoś Cię atakował, to Ty w głowie sobie zakodowałaś, że wszyscy są przeciw Tobie.
Masz pretensje do innych jak piszą, że nie posiadasz wiedzy na dany temat, że próbujesz zdobyć punkty, zauważyłam, że tak jest.
Próbowałaś Basi udzielać informacji na temat autyzmu, Ty która nie masz bladego pojęcia o chorobie, Basia temat autyzmu zna od podszewki tak jak ja znam temat epilepsji od podszewki.
Tak nie można, wiele innych postów napisanych przez Ciebie jest bez sensu, do tego dochodzi Twój styl pisania, jak się Ciebie przypilnuje to potrafisz pisać poprawnie, możesz się obrazić na mnie, ale jeżeli tak zrobisz, to znaczy, że się przyznajesz do winy. Wypowiadaj się zawsze na temat na który masz wiedzę, wiedza książkowa , a doświadczenie to dwie odrębne sprawy.
Jestem chora na epilepsję, z tą chorobą pracowałam wiele lat, nikt mnie nie wytykał palcem, prawdą jest, że jak lekarz dobrał mi leki przestałam mieć ataki, przestałam tracić przytomność, ale przez 10 lat nikt nie wiedział co mi jest, zawsze w trakcie ataku były przy mnie moje koleżanki z pracy, niekiedy one odwoziły mnie do szpitala, przekazywały wiadomość mojemu mężowi.
Oczywiście nie każdy rozumie chorobę jaką jest epilepsja i nie wszystkim o niej można mówić, ale też nie można zamiatać jej pod dywan. Jest to choroba jak wiele innych ciężkich chorób. Spotykam się z różnymi ludźmi zawsze mówię o swojej chorobie, nie zauważyłam aby ktoś traktował mnie jak trędowatą.
Ania z Twoich wypowiedzi wywnioskowałam, że jesteś zakompleksiona osobą, musisz to zmienić, musisz otworzyć się na ludzi,
padaczka to nie koniec świata z tą chorobą należy żyć normalnie. zacznij się śmiać, zacznij żartować sama z siebie.
Przed ostatnie Twoje zdanie mnie zmroziło, wydaje mi się, że potrzebna jest Ci pomoc psychologa, i znowu Ci powtarzam nie piszę tego złośliwie.
Pozdrawiam Ala