Reklama:

DYSKOPATIA KRĘGOSŁUPA SZYJNEGO A OPERACJA (29011)

Forum: Dyskopatia kręgosłupa

gość
08-03-2008, 13:37:00

Witaj Zosiu, bardzo dziekuję za odpowiedź, ciągle myślę o tym co napisałaś. Zmarwił mnie fakt, iz tak długo dochodzisz do siebie, myslałam że będe tak dobrze się czuła jak po pierwszej operacji. W czwartek byłam na wizycie kontrolnej, lekarz powiedział, że implanty wyglądają dobrze i nic się z nimi nie dzieję, dodatkowo mam jeszcze wzmocnienia tytanowe, co było dla mnie zaskoczeniem. Przypisał mi leki przeciwbólowe, na miesiąc, półtora jak nie przejdzie ból zrobi rezonans kontrolny, pozwlił na zdjęcie kołnierza, po czym poczułam dużą ulgę i zabrałam się do przesadzania kwiatków i po jedenj doniczce obowiakowe leżakowanie o czym wspominałaś. Mam jeszcze pytanie do Ciebie Zosiu, czy obecny ból jest dużo mniej nasilony niż wcześniej i jeśli tak to kiedy złagodniał?Piszesz, że kończy się Ci świadczenie rehabilitacyjne, jesteś naprawdę gotowa do pracy?Ja dopiero zaczynam na nim być, od połowy marca. Rozumiem Zosiu, że miałaś przedłuzony okres swiadczenia?Czy byłaś w sanatorium?Mój lekarz powiedział, że mam nie wracać do pracy do momentu, aż skonczy mi się świadczenie, czyli połowa lipca( w pracy bedzie ogólne załamanie). Pozdrawiam Cię Zosiu serdecznie i czekam na odpowiedź.
Do Emili
Myślę, że powinnaś jak najszybciej skontaktować się z neurochirurgiem i coś ze sobą zacząć robić, bo samo nie przejdzie. Pierwszą operację miałam w Warszawie w Wojskowym na Szaserów- u prof. Podgórskiego, na drugą zdecydowałam się na Elbląg- u dr Kowaliny. Jeśli będziesz chciała znać szczegóły to służe pomocą, pozdrawiam.
Odnośnie Jarka, to bym nie liczyła na cudowne ozdrowienie po masażach czy rehabilitacji bo to nie pomaga, przynajmniej mi nie pomogło. Zarówno prof. Podgórski jak i na samej rehabiltacji powiedziano mi, że jeśli mam dyskopatię to tylko operacja jest skutecznym rozwiazaniem, reszta jeśli nawet przynosi ulgę to tylko chwilową, albo może zaszkodzić jak pisała Zosia. Duzo lepsze efekty przy masażach osiąga się w leczeniu kręgosłupa lędźwiowego(tak mi powiedziała nurolog). Fakt, iż masz problem z czterema dyskami to może mieć swój plus, za jednym zamachem zrobią pół kręgosłupa i nie będzie szans na kolejne operacje, tak jak było w moim przypadku (trzy poziomy). Oczywiście tego Ci nie życzę. Nie piszesz dokładnie o wyniku rezonansu, dlaczego kwalifikują się dwa poziomy. Po operacji nie jest się takim sztywniakiem jak myślisz, chyba że ma się to we krwi
Pozdrawiam
gość
09-03-2008, 09:48:00

Anetko
Operacja była w kwietniu .Bardzo silne bóle ,niekiedy porównywalne do tych z przed operacji z tym ,że nasiliły się z drugiej strony (prawa kiepska przed operacją jest cały czas ok.) utrzymywały się do października-listopada.
Lekką poprawę zaczęłam odczuwać po leczeniu faramakologicznym .Miałam nadzieję ,że prawidłowy wynik kontrolnego MRI przyniesie uspokojenie i wykluczy podłoże psychiczne w odczuwaniu dolegliowości. Ale problem jednak nie tkwi w psychice.
Od jesieni stanęło na pewnym poziomie i ani myśli drgnąć ku lepszemu.
Już nie pamiętam dnia ,żeby chociaż przez kilka godzin nie waliło po ręce i barku a w gorszych również ból ucha i części klatki piersiowej.
Najlepiej jest kiedy dzień spędzam tylko relaksowo.
Bywa,że mam zmarnowane popołudnie jak robię zakupy i sięgam coś z wysokiej półki -taki jeden ruch z wyciagniętą do góry ręka potrafi uczynić wiele zła.
Niemalże każdej nocy drętwieje mi również lewa ręka zwłaszcza kiedy obudzę się na plecach-sypiam na poduszce ortopedycznej.
Najgorzej jest jak ból,,neurologiczny'' taki wewnętrzny połączy się z bólem mięśniowym całego karku. Wtedy ulgę przynosi tylko efferalgan z codeiną , sirdalud (daje mi przykre objawy jeśli nie uda się zasnąć przed jego zadziałaniem i ciepły okład poduszką żelową.
Podsumowujac ,jest lepiej niż pierwsze 5-6 miesięcy po operacji ale do komfortu daleka droga jesli wogóle nastapi.
Antko, pytasz czy jestem gotowa do pracy .Nie jestem ale wyczerpałam cały limit świadczenia rehabilitacyjnego .Miałam je przedłużane co 2-3 miesiące. Wkrótce minie rok od operacji i od od jakiegoś czasu nie zmienia się na lepsze więc dalsze siedzenie w domu nic już nie wniesie. Od lekarza padła propozycja starania się o rentę ale na tą chwilę to zbyt trudne dla mnie do przyjęcia .Poza tym dla orzecznika ZUS ból nie jest wyznacznikiem niezdolności do pracy . Odnajduję się w swojej pracy ale powoli godzę się z myślą ,że być może będę musiała zmienić miejsce na mniej obciążające fizycznie.
Jeśli chodzi o rehabiliatcję to pierwszą zgodę od dr. Wilka otrzymałam dopiero po 8 miesiącach . Była to prewencja ZUS ale nie uzdrowiskowa. Miałam wszystkiezabiegi możliwe do zastosowania przy implantach -gimnastyka indywidualna(ćwiczenia izometryczne )w trakcie była korygowana gdyż w prwszych dniach bardzo nasilił się ból, wanna wirowa-fajnie rozluźnia mięśnie ,pole magnetyczne -bez poprawy i miejscowe krio-przynosiło ulgę do czasu działania zimna.
Od połowy lutego byłam w szpitalu uzdrowiskowym w Ciechocinku .W kilka dni po powrocie czuję się gorzej niż przed wyjazdem ale być może ma to związek z większą aktywnością w domu.
Mam już również termin rehabilitacji w szpitalu uzdrowiskowym w Busku -czerwiec i z tym wiażę największe nadzieje .
Wiem ,że dobry czas mam już za sobą tylko jakoś trudno mi to zaakceptować.
Anetko tak to sie toczy u mnie ale każdy organizm reaguje inaczej .
Od początku nie dostawałam od dr. Wilka obietnic ,że będzie zupełnie dobrze. Uprzedzał ,że kolejna operacja przynosi więcej spustoszeń .Połowa odcinka szyjnego stoi na baczność więc trudno oczekiwać ,że się z tym nie chce pogodzić jak do niedawna robiła co chciała
Nie dawaj się złym nastrojom. Ja mimo dołków cieszę się ,że nie ma zgrożenia , w zakresie ruchu prawie normalnym to czego nie mogę zwojować szyją nadrabiam tułowiem .
Czekam z utęsknieniem na lato -dr.obiecuje ,że w cieplejszych porach roku może będzie lepiej i tej myśli się trzymam .
Pozdrawiam weekendowo chociaż dla nas od jakiegoś czasu to nieustanny weekend.
Zosia


gość
09-03-2008, 11:09:00

Jarek odnosząc się do linku
http://leczenie-kregoslupa.pl
Mało na tej stronie o efektach terapii dyskopatii szyjnej .Przykład podany przez autora o podobieństiwe wciągnięcia pestki do śliwki raczej chybiony -pestka to materiał twardy , jądro miażdżyste-galareta. Forum strony z niewielką ilością informacji ,, szyjnych,,
Weź pod uwagę swoje wielopoziomowe zmiany .
Nie neguję skuteczności w niektórych stanach ale stiwerdzenie ,że terapeuta radzi sobie z najcięższymi przypadkami przepuklin dałoby mi do myślenia.
Jeśli jesteś zainteresowany konsultacją w tej kwestii a wizyta w Warszawie nie byłaby zbyt uciążliwa to mogę plecić Ci sparwdzone nazwisko .Ten specjalista jeśli uzna ,że rehabilitacja nie ma szans powodzenia to z pewnością ją odradzi.
Jeśli nie masz bezpośrednich rekomnedacji na fizjoterapeutę z Łowicza to podczas rozmowy warto zadać pytanie o ryzyko przeprowadzanych zabiegów .Jeśli stwierdzi ,że ryzyko nie istnieje to nie wzbudziłby mojego zaufania.
Kwestia pooperacyjna to nie sztywność szyi -ja przy trzch poziomach mam zakres ruchu wystarczający do normalnego funkcjonowania natomiast z pewnością ma to wpływ na pracę zawodową ze względu na konieczne ograniczenia.
Ciężka praca fizyczna odpada ,praca biurowa w wymuszonej pozycji też jest niekorzystna więc Twoje dylematy i wymogi życiowe są zrozumiałe.
Twoja decyzja powinna być wypadkową opinią neurochirurga, doświadczonego fizjoterapeuty i ubytków neurologicznych ,które utrwalone mogą bardzo uprzykrzyć życie.
Pozdrawiam i życze jak najtrafniejszej decyzji
Zosia




gość
09-03-2008, 13:13:00

Witaj Zofio,

Zofio proszę o namiary na Warszawke do tego specjalisty, myslę, że i Ty zasięgałaś rad u Niego.

Pozdrawiam,
Jarek
gość
09-03-2008, 13:21:00

Decyzja o operacji padła z ust doktora Kowaliny, po analizie mojego rezonans. Następna wizyta po 19/3 u Kowaliny i pewnie będzie namawiał na zapisanie sie na opercję

Dzieki za wsparcie i rady
Jarek
gość
09-03-2008, 13:29:00

http://www.natura.med.pl

Jarek
gość
09-03-2008, 14:50:00

Witam wszystkich,
czy słyszeliście o przypadkach reoperacji? W sytuacji takiej jak moja, gdy implant przylega do rdzenia? Jesli tak to napiszcie, jak to wygląda, jakie sa rokowania?
Ja byłam na kontroli u neurochirurga, ale powiedział mi, że ten stan nie kwalifikuje sie do operacji. Ze MRI nie wyglada dobrze, ale jest duzo lepeiej niz przed operacją Faktem jest że nie był to neurochirurg ktory mnie operował. Do tego co mnie operowal czekam w kolejce na wizytę. Dłuuuuugiej kolejce. Niestety.
Zosiu, jakimi sterydami byłas leczona i po co? Ja od jesieni biore magnez, witaminy b, leki poprawiajace ukrwienie i mózgu i lek który jest stosowany z leczeniu padaczki, ale ponoć stosuje się go takze w neuralgiach. No i przeciwdepresyjne leki. Byc moze czesc mojego bólu, jego odczuwanie ma podloże psychosomatyczne? Z konieczności prowadzę super oszczedny tryb zycia, bo tak jak sama piszesz jeden ruch reka w niezbyt odpowiednim ułozeniu i lepsze samopoczucie idzie precz na krótszy lub dluzszy okres czasu. Twój opis, ze w miare sie czujesz, gdy spedzasz dzien relaksowo leazukajac pare razy w ciagu dnia idealnie pasuje takze do moich odczuc. Jedna roznica na poduszce ortopedycznej leze tylko na boku , ai tak nie długo bo mi rece dretwieja i bol narasta. Lezac na plecach podkladam sobie zwiniety w rulonik maly recznik. Rehabilitacje zaczelam 3,5 miesiace po operacji i trwala stale do wrzesnia. Zalamanie przyszlo jak mnie wyslano na rehabilitacje w ramach prewencji rentowej zus. Zlecono mi masaze po ktorych natychmiast poczulam pogorszenie mojego stanu, masaze przerwano po 5 zabiegach natomiast moj stan ciagle sie pogarszal. Doszlo do tego ze nie spalam z powodu bolu przez ok. 2-3 tygodnie. Kryzys nastapil jak stracilam przytomnosc, a potem pojawily silne prady w rekach, nogach, calym ciele. Potem stwierdzono ze mam takze tężyczkę. Na rehabilitacje wrocilam na chwile w styczniu, potem znowu pogorszenie i teraz jest troche lepiej, od przyszlego tygodniu znowu wracam na rehabilitacje.
Powiedzcie jak sie czujecie po basenie? Bo ja ilekroć pojde na basen, to potem czuje sie przez kilka dni gorzej. Moze jest to spowodowane bolem miesni?
Zosiu, masaz cieplym prysznicem robie rano i wieczorem. Wieczorem pomaga mi na tyle, ze troche zrelaksowana lepiej zasypiem i ogolnie lepiej spie. Czasem przy zbyt duzym napieciu miesniowym biore myoalastan. Sirdalud probowalam ale zle go znosze.

Grażynko, gdzie byłaś operowana? Piszesz ze czujesz sie dobrze? Kto Cie operowal?

Piranio, czekanie jest rzeczywiscie niekorzystne. Powoduje ze nasz lęk narasta. A walka z lękiem jest trudna. Przynajmniej w moim przypadku. Bo uwazam, ze najlepsza metoda na walke z lekiem jest aktywnosc, dzialanie i praca. A o takiej aktywnosci ja moge pomarzyc. Nawet domem i dziecmi nie moge sie zajac. A mam dwojke malych dzieci. jak bylam operowana to jeden konczyl rok, a drugi mial 2,5 roku. Porazka.

Jarek poruszyl tez sprawe ew. metod terapii manualnej. Powiedzcie mi moje drogie, czy któras z Was probowala osteopatii? Po operacji oczywiscie. Ja mam dylemat, bo lekarka z zakladu rehabilitacji (neurog i specjalista ds. rehabilitacji) bardzo mi poleca osteopate twierdzac ze jest to metoda bezpieczna dla mnie. Natomiast prowadzaca mnie neurolog twierdzi, ze absolutnie nie. I sama nie wiem. Mysle tez o zastosowaniu akupunktury. Kiedys jeszcze w czasie studiow mocno cierpialam z powodu migrenowych bolow glowy. Trzy sesje po 10 zabiegow kazda zlikwidowaly te bole calkowicie.

Powiedzcie jak wyglada u Was zakres ruchomosci szyi? Wiele z tutaj obecnych Pań (jak na razie) ma te same poziomy zo ja zoperowane C5-6, C6-7. U mnie ten zakres jest ciagle niewielki choc zwiekszyl sie dosc mocno jakies pol roku po operacji. Niemniej sporo nadrabiam cialem i oczami.

Jarek, przejrzalam te strone

http://leczenie-kregoslupa.pl

Słyszalam o przypadkach znacznego pogorszenia stanu w sytuacji zastosowania wyciagu. Nie kazdemu to sluzyze wzgledu na medyczne wskazania. Oczywiscie wileu ludzi korzysta z porady kregarzy i sobie te wizyty i efekty chwali. Jednak najwiecej tych osob to ludzie z dyskopatia ledzwiową. Odcinek szyjny jest szalenie delikatny i zbyt wiele ważnjych funkcji jest tam zlokalizowanych, aby mozna go bylo tak samo "topornie" traktowac ja ledzwie. Co wcale nie znaczy ze ledzwie sa "gorsze" lub mniej wazne. Ja ciagle slysze. "Szyja jest delikatna i trzeba z nia uwazac". Mysle ze jest to zbyt wielkie ryzyko aby oddac sie w rece osoby ktora twierdzi ze poradzi sobie z kazdym problemem. Pokora swiadczy o wielkosci. Brak pokory o .... A kregoslup nie jest jego tylko Twoj.

Anetko, jak do prof. Podgorskiego na konsultacje? Jesli mozesz mi podac jakies namiary? Bylabym wdzieczna. Nie wiem co prawda czy skorzystam z tego bo warszawa bardzo mi jest nie po drodze, ale nigdy nie wiadomo.

Mi tez konczy sie swiadczenie rehabilitacyjne. W maju. Za dwa tygodnie skladam wniosek o rente i ciekawa jestem jak to bedzie wygladac. Juz sama mysl jest dla mnie lekko dolujaca. Bo zdecydowanie bardziej chcialabym cos moc robic. Ale chyba trudno bedzie mi znalezc prace gdzie co godzine bede mogla sie polozyc na 10-15 minut. Gdzie nie trzeba siedziec zbyt dlugo przy komputerze i nie trzeba jezdzic samochodem. Nie mowiac o jakiejkolwiek pracy fizycznej, nawet takeij polegajacej na przeniesieniu wiekszej ilosci dokumentów z miejsca na miejsce.


Ech, alez sie sie dzisaj rozpisalam. To chyba spacer z rodzinka i słońce tak na mnie zadzialalo.
Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko ze slonecznego dolnego slaska

Emila.
gość
09-03-2008, 15:43:00

Emilko,

Nie jestem taki szybki, żeby oddac się w ręce przypatkowego kręglarza. Nawet zastanawiam się nad oddaniem w ręce tak znakomitego doktora jakim jest doktor Kowalina z Elbląga, po wielu praktykach, nawet zagranicznych (sam mi powiedział, że w stanach takie opercję robi się rano a wieczorem pacjent wychodzi do domu). W firmie mam kolege który od wielu lat ma problem z kręgami szyjnymi i ledźwowymi i ratje sie masażami i jak narazie funkcjonuje bez operacji.

Moj opis rezonansu jest:

Wynik:
Badanie KR kręgoslupa szyjnego.
Badanie wykonano w sekwencji SE,FFE w czasie T1,PD i T2 zależnym w dwóch płaszczyznach.

Zniesiona jest lordoza szyjna.adyskretna centralna wypuklina krażka na poziomie C3-C4.Na poziomie C4-C5 centralna wypuklina krążka ogranicza przednią przestrzeń płynową.Krążki C5-C6 i C6-C7 są nieco węższe.Na poziokmie C5-C6 centralna wypuklina krążka ogranicza przednia przestrzeń płynową.Na poziomie C6-C7 centralna wypuklina krążka jest niewielka.Rdzeń kręgowy bez zmian ogniskowych.

ot tak to wygląda

Pozdrawiam,
Jarek
gość
09-03-2008, 16:11:00

http://www.kregoslup.med.pl

Jarek
gość
09-03-2008, 18:42:00

JAREK
http://www.plw.pl/person.php?person=bal_grz
To kontakt do mgr. Grzegorza Balika
Z doświadczenia własnego-dyskwalifikacja z jakiekolwiek rehabilitacji przed pierwszą operacją .Z kontaktów na starym forum neurochirurgicznym również pozytywne opinie . To tyle tytułem rekomendacji. Próba wczesniejszej rehabilitacji w NFZ na podstawie tego samego wyniku zakończyła się w kołnierzu podczas pierwszego zabiegu wyciągu na pętli Glissona.
Twoje MRI szczęśliwie bez ucisku na rdzeń i jeśli dolegliwości nie są nieodłącznym towarzyszem to przedyskutuj ponownie problem ze swoim neurochirurgiem,może da Ci ,,prolongatę,, na termin operacji z zastosowanie wszystkich możliwych środków ostrożności w życiu codziennym i ewentualnie indywidualnie dobranej terapii.
Nie są to banalne operacje z racji obszaru jakiego dotyczą więc ten model,,amerykański,, nie zawsze musi być słuszny. Nie jest również tak jak mówią nieraz neurochirurdzy ,że po operacji można żyć normalnie. Guzik prawda, jeśli jest dyskopatia wielopoziomowa to normalne życie jest najkrótszą drogą ,żeby skończyć tak jak ja .Pewien reżim będzie niezbędny.Teorię mamy w małym palcu, gorzej z wprowadzeniem tego w życie.
Jarek link o terapeucie w Katowicach też może być dobrym tropem ale ta przekonanie o skuteczności wyleczenia bliskiej 100% nie jest dla Ciebie zastanawiająca?Część objawów wymienionych na stronie występuje przy bardzo zaawansowanej dyskopatii, to już raczej nie dla terapeuty.
Nie wiem jak dobrze trafić w odpowiednie ręce, ja wybrałam drogę polecenia przez doświadczonych a nie autoreklamę i przekonanie o wszechmocy w każdym wypadku.

EMILKO
W ciągu dwóch pierwszych miesięcy po operacji miałam domięśniow iniekcje diprophosu z dexavenem -mają dziłanie p. zapalne i p. obrzękowe.
Nie było po nich poprawy.
Pozostały zestaw leków podobnie jak Ty (milgamma, movalis, apopentox)antydepresanty zaliczyłam po pierwszej operacji mimo bardzo dobrego przbiegu pooperacyjnego. Stres przedoperacyjny znalazł ujście w takiej postaci. Napięcie psychiczne nie jest bez znaczenia.Stresowe napięcie mięśni wzmaga ból .
Również zasypiam na poduszce ortopedycznej na boku ale w nocy przekręcam się bez kontroli na plecy i wtedy drętwieje ręka.
Każdy neurochirirg prezentuje inny model postępowania pooperacyjnego . Ja po pierwszej operacji wyjechałam na prewencję ZUS po upływie 5 miesięcy nie pytając swojego lekarza o zgodę ale nie miałam inwazyjnych zabiegów-masaż tylko barków i oklolicy łopatek , umiarkowana gimnastyka izometryczna . Poza tym pole magn, borowina czyli nie miało mi co zaszkodzić.Zarówno przed wyjazdem jak i po powrocie czułam się świetnie.
Po drugiej operacji neurochirurg nie chciał słyszeć o rehabilitacji wcześniej niż po upływie 8 miesięcy.
O efektach pisałam w poprzednim poście.Pozytywnych brak,od kilku dni znacznie gorzej.
Pływam a raczej utrzymuję się na wodzie tylko odkrytą żabką a jest to styl najgorszy z możliwych przy dyskopatii szyjnej z powodu nadmiernego odgięcia głowy, może w tym tkwi równiez Twój problem .
Ech ta psychika, siada wielu osobom . W gruzach legnie dotychczasowa aktywność , często życie zawodowe a większość z nas to dotychczas osoby bardzo aktywne.
Emiko ,napisałaś że pogorszenie nastapiło w trakcie rehabilitacji .
Czy miałaś kontrolę radiologiczną stabilności impalntu po operacji?


Prof. Podgórski przyjmuje w lecznicy Orto
http://www.rehabilitacjaorto.pl/#

oraz Warszawa ul.Garwolińska 16 tel 022 610 75 35 (informacja do weryfikacji, nie wiem czy nadal aktualna)

Emilko ,sądząc po wieku dzieci jesteś bardzo młoda .Nie ustawaj w poszukiwaniu pomocy. Akupunktura doraźnie może być skuteczna ale trzeba skupić się również na wykluczeniu przyczyny a nie samego skutku.
Niezłym rozwiązaniem do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia może być pomoc poradni p. bólowej .Takie poradnie znajduja się przy wielu szpitalach ,przyjmują w nich anestezjolodzy
to link z kilkoma adresami
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/3252
Ja zostawiam sobie tą altrnatywę na czas powrotu do pracy jeśli taki stan jak obecnie nadal się utrzyma.
Pozdrawiam
Zosia

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: