Reklama:

śpiaczka (15626)

Forum: Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

gość
02-09-2010, 14:36:30

Dominiko - w dobrych ośrodkach rehabilitacyjnych w pierwszej rozmowie z lekarzem rehabilitantem pada pytanie - czego oczekuje pani po rehabilitacji w naszym ośrodku? Czy zależy pani np. na samodzielnym obracaniu się chorego w łóżku? Czy np. wolałaby pani, aby sam podnosił się do siadu? Tych pytań może być kilka - i teraz przemyśl sobie, czego Ty oczekujesz po miesięcznej dajmy na to rehabilitacji - czy wszystkiego?, aby było taka jak przed zdarzeniem? Więc Ci powiem, że jak przemyślisz te pytania, jak zrozumiesz, to będzie Ci ciężko, ja wiem, bo przez to też przechodziłam, ale niestety, prawda jest okrutna - jeśli chory w pierwszym roku nie zrobi znacznych postępów, to w następnych latach jest trudniej oczekiwiać dobrych i znaczących postępów. Postępy napewno są i ciało się wzmacnia i odruchy się stabilizują, ale latami można czekać na poprawę i ona może nie następować, niestety i z tym należy się liczyć. Może spróbuj w Nowy Dworze Mazowieckim, ja tam nie byłam, ale z prospektów i z opinii tych co tam byli, widać, że rehabilitacja jest całkiem, całkiem.
gość
02-09-2010, 15:55:28

Aniu
Składałam wniosek jako córka opiekująca się córka ojcem i niestety został odrzucony, nie zawracaj sobie głowy. Tak samo jest z żoną opiekującą sie mężem.Jak przepisy sie zmienią na naszą korzyść to wówczas warto sie ubiegać o te pieniądze. Z dniem 1 stycznia 2010 rzadne zmiane dotyczące opieki żony nad mężem sie nie zmieniły:(Gdyż twój mąż jest twoim mężem i póki jesteście małżeństwem to póki co świadczenie tobie niestety nie przysługuje.
Jameska
gość
02-09-2010, 20:32:21

Witam wszystkich serdecznie. Nigdy nie sądzilam, że będe musiała prosić o poradę w tym temacie... Wczoraj mój chlopak nagle stracił przytomność, okazało się że zapadł w śpiączkę, oddycha za pomocą respiratora, lekarze nie wiedza na razie co jest tego przyczyną, w ostatnim razie przechodzil jednak zapalenie opon mozgowych i mial ataki epilepsji, chociaż nigdy nie miał wcześniej padaczki. Nie mam pojęcia co robić... staram się wierzyć, że po prostu się obudzi i będzie tak samo szczęsliwy jak dwa dni temu. Błagam o pomoc, czy ten stan może minąć, czy rzeczywiście może się obudzić i normalnie funkcjonować?
gość
02-09-2010, 20:33:39

Witam wszystkich serdecznie. Nigdy nie sądzilam, że będe musiała prosić o poradę w tym temacie... Wczoraj mój chlopak nagle stracił przytomność, okazało się że zapadł w śpiączkę, oddycha za pomocą respiratora, lekarze nie wiedza na razie co jest tego przyczyną, w ostatnim razie przechodzil jednak zapalenie opon mozgowych i mial ataki epilepsji, chociaż nigdy nie miał wcześniej padaczki. Nie mam pojęcia co robić... staram się wierzyć, że po prostu się obudzi i będzie tak samo szczęsliwy jak dwa dni temu. Błagam o pomoc, czy ten stan może minąć, czy rzeczywiście może się obudzić i normalnie funkcjonować?
gość
02-09-2010, 20:55:15

Dominiko,
gdyby istnial taki osrodek, ktory by zapewnil wyleczenie chorego w takim stanie, chociazby w Ameryce a turnus kosztowalby 200 000 zl to bym sie zadluzyla na cale zycie i wyslala tam tate, albo jakas kosztowna operacja mozgu, ktora spowodowalaby powrot wszystkich czynnosci zyciowych sprzed zdarzenia, to tez bym wziela kredyt, chociazbym miala go splacac kilkadziesiat lat. Najwazniejsze, zeby tato wrocil do zdrowia. No ale nie ma ani takiego osrodka, ktory wyleczy na 100% (albo na 90%) ani takiej operacji. Niestety. Moj tato obudzil sie w zwyklym szpitalu, nieznanym Polsce, i na dodatek z beznadziejna rehabilitacja. A dlaczego sie obudzil? Na pewno nie za zasluga rehabilitantow i lekarzy, tylko po pierwsze: to bylo mu pisane, po drugie: rodzina i zona, ktora bodzcowala i byla przy nim. Ale mimo tego, nie ma mowy narazie o powrocie do samodzielnosci i dalej zyje tak, jakby kazdego dnia rodzil sie na nowo, znaczy 50 lat, ktore zyl w pelnym zdrowiu zostaly tak jakby wymazane z jego pamieci, a to co stalo sie przed minuta, tez szybko znika. Tylko ma jakies przeblyski i od czasu do czasu cos mu sie przypomni i wszystkich tym zaskoczy. O docelowych ruchach konczyn tez mozemy narazie posnic, znaczy jest w 100% zdany na druga osobe, mimo tego, ze sie wybudzil.
A co do osrodka, to jeden komus pomoze a drugi zaszkodzi. Nie ma takiego cudownego miejsca w ktorym wszyscy po tak ciezkich urazach wracaja do zdrowia. Takze proponuje wpisac szpitale rehebilitacyjne w google, podzwonic po osrodkach, przejechac sie i samym ocenic, czy on bedzie dobrym i odpowiednim miejscem dla Waszego chorego.
pozdrawiam Paula
Początkujący
03-09-2010, 04:46:56

http://www.rp.pl/artykul/211953,485433-Zonie-oplaci-sie-opieka-nad-mezem.html


a może coś jednak znowelizują
marand
gość
03-09-2010, 10:20:41

Witam,
mam na imie Wojtek. Moja tata Stanisław lat 60 mial w srode (przedwczoraj) wstrząs anafilaktyczny (prawdopodobnie po czopku przeciw hemoroidom), po ktorym ustala akcja serca i stracil przytomnosc. W domu byla mama ktora zaczela go reanimowac ale musiala przerwac na minute zeby pobiec po sasiada, ktory przejal reanimacja a mama zadzwonila po pogotowie. Karetka przybyla po ok.20 minutach i przejela reanimacje na miejscu. Potem przyjechala druga karetka, ktora zabrala tate do szpitala na Woloskiej w Warszawie. Tam stwierdzono rozlegly zawal serca (tata mial 10 lat temu 1 zawał). Teraz sytuacja wyglada tak: Po okolo 24h po zdarzeniu tate zbadal neurolog i tata dostal tylko 3 punkty w skali Glasgow. Potem wykonano tomografie komputerowa, ktora nie stwierdzila zadnych zmian w mozgu. Dzis w nocy pojawila sie jakas mala reakcja oka na swiatlo (do tej pory tata ma szerokie zrenice). Jest nieprzytomny, podlaczony do respiratora.
Czy ktos wogole spotkal sie z sytaucja ze ktos w taki ciezkim stanie kiedykolwiek sie przebodzil (nie wspomne juz o powrocie do zdrowia)?
Czytalem o prof. Jan Talar. Czy ktos ma do niego namiary?
z gory dziekuje za odpowiedz i prosze o modlitwe za tate
pozdrawiam
Wojtek
gość
03-09-2010, 10:39:44

Jameska - czy tylko składałaś wniosek, czy także odwoływałaś się od niekorzystnej decyzji? Jeśli wszyscy będą mieli takie podejście do sprawy, to w przepisach napewno nic się nie zmieni, bo rząd łatwiej wydaje pieniądze na nic nierobienie np. w sprawie krzyża pod pałacem prezydenckim, niż na opiekę nad ludżmi będącymi życiowo nieporadnymi. Wejdż na strony "razem możemy więcej", gdzie udziela się Tato Paulinki i zobacz, co się w tej sprawie robi. Przyłącz się do tego, a nie odwracaj się od problemu. Namawiaj do walki, nie podcinaj skrzydeł i tak już wątłych. Pozdrawiam
gość
03-09-2010, 14:35:01

Treść zablokowana przez moderatora

gość
03-09-2010, 16:20:35

zostaw w spokoju Krzyż

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: