Reklama:

śpiaczka (15626)

Forum: Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

Forumowiczka
02-05-2007, 18:39:00

Witam
Dziś mojemu Michałowi wkropiłam parę kropli cytryny, najpierw nie czuł nic, ale jak poruszył ustami i językiem to się trochę skrzywił, a później zaczął się strasznie ślinić, tak że trzeba było go odessać.
Nie wiem czym można by go jeszcze stumulować? MOże macie jeszcze jakieś pomysły?
Pozdrawiam
Ania [addsig]
Aniaiania
Początkująca
02-05-2007, 19:12:00

hmmm a moze tak ulubione Michała perfumy do powąchania, albo twoje perfumy które on lubi, albo np na łaskotki będzie reagował mój tata reagował na łaskotki pod stopą...ulubiona piosenka. Mam pytanie czy Michał wodzi wzrokiem za przedmiotem lub osobą ,i patrzy się tak oczkami mądrze? czy wzrok ma raczej błędny i ma punkty zawieszenia, nie wodzi za osobami? jeśli tak to moze jakieś zdjecie które on lubi obejrzał by sobie... ja pokazywałam tacie zdjecia choć jego wzrok częsciej był zawieszony gdzieś na ścianach niz skupiny na osobach... Ja tez próbowałam wszystkiego co mi do głowy przyszło...
gość
02-05-2007, 21:38:00

mam pytanie jesli kto ma klopoty z sercem i ma wysoka goraczke czy to mozliwe by zapadl w spiaczke?
gość
03-05-2007, 07:15:00

Witam, jest dosc wiele przyczyn zapadanięcia w spiaczke.Najczęstszymi jest uraz glowy lub jej nieidotlenienie.Czesto tez spiaczka towarzyszy po operacjach glowy lub przy zatuciachJest tez tzw. śpiaczka cukrzycowa gdzie mozna w nia zapaśc przy wysokim poziomie cukru w oganizmie badz bardzo niskim

Przy klopotach z sercem bardziej mozliwe jest nagłe zatrzymanie krążenia(np. podczas zawału) co z kolei może wpłyać na niedotlenienie mózg i śpiączkę

W przypadku mojego tatay u ktorego w czasie zawalu doszlo do zatrzymania akcji serca i niedotlenienia mózgu nie zapadł on w spiaczkę Po wóch dniach o zawału i odstawieniu leków nasennych odrazu sie wybudził lecz niestety był bez kontaktu

Juz 3 miesiace jest w takim stanie ale poprawa jest coraz wieksza.nie ma juz sondy, rurki tracheostomijnej, cewnika.Sa dnikiedy ta spastyka jest mniejsza i siedzi na fotelu do wydaje sie jakbynormalnie siedzial z nami taki obecny, te oczy takie madre, skupione.Traz zaczeliśmy z nim nauke chodzeniacieszymy sie bo tata ma zachowany odruch motoryczny(przebieranie nogami)
byliśmy juz raz z nim na dworze , teraz jak bedie cieplej bedziemy wychodzić codzieniie


Zachęcam do zabrania swioch bliskich do domu, wiem ze to dla niktorych moze byc bardzo trudne, ale sprobowac zaangażowac rodzinę.Zabierajac bliskiego do domu unikniemy wszelkich zarazków, infekcji odlezyn.Mozna sobie tylko pomyslec jak taki czlowiek poczuje sie bezpiecznie blisko swojej rodziny pod najlepszą opiekaZdecydowane szybciej wraca do zdrowia niz gdzie indziejA rehabilitowac mozna tak samo w domu jak w innych osrodkach

pozdrawiam wszystkich
Magda
gość
03-05-2007, 07:24:00

Beatko naprawdę bardzo Ci współczuje,niewiem co napisac jak Cie pocieszyc, napewno Twojemu szwagrowi jest teraz juz dobrze bez bólu, bez cierpienia.Walczył dzielnie przez 5 miesiecy, ale my ludzie jesteśmy podani Woli Bozej
Sama niewiem co bedzie dalej z moim tatą, moge miec nadzieje i ufnośc w Bogu ze Jego wola bedzie aby tata wyzdrowiał


pozdrawiam Cie serdecznie
trzymaj się
Magada
gość
03-05-2007, 08:10:00

znam osobe ktora ma klopoty z sercem nastapil skurcz komory ktora przestala pracowac i lekarze twierdza ze zapadl w spiaczke ale nei wiem czy to jest mozliwe wogole?
Forumowiczka
03-05-2007, 11:49:00

Dzieki Stefcia za rady, jego ulubiony zapach to ma codziennie, bo jest dezodorantowany, Ale może przymiosę mu swoje perfumy! to jest pomysł. Ze zdjęciem też już próbowałam, Michał nie otwiera oczu całkiem, raczej można to nazwać uchyla (i tylko prawe), Cięźko ocenić czy wodzi, czy widzi, ponieważ to trwa krótko i tak jak napisałam nie ma całkowicie otwartych tych oczu. Jak uchylał oko to dawałyśmy mu w rękę zdjęcie maszej córki, podnosiłyśmy do góry rekę i mówiłyśmy mu że ma zdjęcie i jak popatrzy to zobaczy naszą Anię.
Aniaiania
gość
03-05-2007, 18:14:00

witam wszystkich.
wczoraj przypadkowo trafilysmy z siostra na to forum i do wczoraj nie sadzilam ze tylu ludzi jest w podobnej sytuacji co my.
Nasz tata jest w spiaczce od 16 stycznia tego roku. jak pomysle to wydaje mi sie ze to bylo wczoraj z ta roznica ze bardzo duzo przeszlam przez ten okres. tato spadl ze schodow i doznal urazu. przeszedl tez trepanacje czaszki. Tak naprawde to kazdego dnia bylismy gotowi na to ze sobie nie poradzi. Lekarze zaraz po operacji powiedzieli ze przezyje kilkagodzin no moze gora kilka dni. Takich chwil zagrozenia bylo bardzo duzo. Jednak my powiedzielismy sobie ze cokolwiek beda mowic lekarze ( a mowia same brednie) to my nadal wierzymy w wybudzenie i przede wszystkim ufamy Bogu.
Obecnie tato nas slyszy, otwiera sobie oczy i pracuje nimi tak jak zdrowy czlowiek. ostatnio zaczal wodzic za glosem i czerwonym kolorem. To nas bardzo cieszy. Poprawa jest praktycznie z dnia na dzien, tygodnia na tydzien dlatego nie mozna sie poddawac.

pozdrawiam
agnieszka


gość
03-05-2007, 19:27:00

Witaj, Agnieszko!!!!
Gdy mój tata lezał na Intensywnej Terapii tez leżał pan który spadł ze schodów i lekarze tylko krecili glowa że mózg cały stłuczony a jednak odzyskał swiadomosc.Po urazach sa znacznie lepsze rokowania na wyjscie niz po niedotlenieniu (moj tata ma niedotlenienie)Aczkolwiek niepoddajemy sie bo po niedotlenieniu tez wychodząA lekarze tak naprawde niewiedza wszystkiego , mozg ludzki jest niezbadany, o czym świdczy wiele przypadków ludzi ktorzy nie mieli szans a teraz noralnie żyja pracują

Rechabilitacja i pobudzanie i czekac cierpliwie to mozemy dla naszych bliskich zrobić

pozdrawiam
Magad
gość
03-05-2007, 21:33:00

Sebastian nadal jest w śpiączce . Dzisiaj jak do niego przyszłam i jak mnie usłyszał zrobił minę, jakby chciał z bezsilności zacząć płakać... Później, kiedy dałam mu do powąchania moje / nasze ulubione perfumy - ponownie.... Martwią mnie jego źrenice . Nadal nie reagują na światło, chociaż po ćwiczeniach z latarką wyraźnie się zmniejszyły. Ale nadal nie reagują . Ciężko wykonywać z nim ćwiczenia, kiedy wokół pełno "kabli". Wczoraj siedział przez godzinę na wózku /pionizowanie/. Wiem, że jak już będzie mógł i miał wystarczająco siły, pewnego słonecznego dnia otworzy oczy i pójdziemy piechotą do domu.... A do szpitala będziemy wracać tylko na święta podzielić się opłatkiem....

K.

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: