Reklama:

śpiaczka (15626)

Forum: Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

gość
04-05-2007, 19:42:00

czesc Magda!
Tak wiem, po urazie jest wiecej szans na wybudzenie ale tez nie mniej jest przypadkow gdzie nawet z niedotlenieniem ludzie odzyskali swiadomosc. Dlatego tez wierz i trzymam kciuki za Twojego Tate.
Po twoich wypowiedziach widze ze tez duzo sie orientujesz. i o to chodzi, szukac, pytac i tak dalej... Na poczatku dla mnie najgorsza byla ta niewiedza. Szok, ale powoli, powoli doszlam , doczytalam i juz jest ok. Moj tato jest jeszcze w szpitalu. Niestety. W domu mamy juz wszystko przygotowane, caly sprzet juz czeka na Niego. po drodze jednak jest duzo niebezpieczenstwa. Dwa tygodnie temu bylam juz w szpitalu wlasnie by zabrac Tate do domu a tu okazuje sie ze dostal temperatury i jak sie okazalo nabawil sie zapalenia pluc a co ciekawe bylo to zapalenie zachlystowe. czyli sami wiecie jak jest niebezpieczne. Co ciekawe lekarze chcieli to ukryc przed nami i w takim stanie chcieli wypisac do domu. Oczywiscie sie nie zgodzilismy, bo jak?! na co oni zdziwieni. I bez naszej wiedzy przewiezli tate w takim stanie do innego szpitala. Ja juz myslalam ze to koniec, ze tato sobie z tym nie poradzi. Jednak tato jest dzielny, nie poddal sie, widzimy po niem ze chce bardzo zyc. Dlatego trzeba walczyc i sie nie poddawac.
a teraz ogolnie. Kochani jak tylko mozecie to zabierajcie swoich bliskich do domu, bo w szpitalach Wam nie pomoga. My planujemy w nastepnym tygodniu zabrac tate do domu. Juz nie mozemy sie doczekac. Praktycznie caly czas juz wszystko przy Tacie robimy , lacznie ze sluzowaniem. To jest jakiec 10 godzin dziennie, pracy z tatem o 3 mieciecy sadze ze tato tez juz chce do domu. Czasami widze jak Tato chce jakos dac znac , ze slyszy, ze cos do niego dociera tylko jeszcze nie wie jak ma to zrobic. Pomagamy mu i cierpliwie czekamy.
Magda jestem pelna podziwu, ze poradziliscie sobie z sądą. Jak nauczyliscie tate by polykal? Jak dlugo to trwalo? moj tato polyka czasem sline a nie wiem co dalej.

Pozdrawiam
agnieszka

Forumowiczka
04-05-2007, 21:05:00

Witaj Agnieszko! Proszę napisz Co oznacza "cały sprzęt naszykowany do powrtotu taty". Ja właściwie jeszcze o tym nie myślałam , co jest potrzebne?

U Mojego Michała bez zmian. co prawda dziś zagorączkował, ale pozatym jak go pytamy to na tak podnosi głowę , na nie lekko przechyla na bok, a jak czegoś nie chce to robi minę w podkówkę. Co ma jeszcze zrobić by lekarzy powiedzieli że przytomy lub świadomy?

Jestem że pewna że lewa źrenica minimalnie zwęża się na światło, nie jest to ruch taki jak w prawym oku, ale jest, widzę to ja i Michała siostra i Michała Mama, a lekarze tego nie widzą?

Piszecie że wasi bliścy reagowałi na łaskotanie stopą, ale na czym polegała ta reakcja, napiszcie dokładnie, czy ruszli palcem, czy zabierali nogę, co robili?

Pozdrawiam
Ania[addsig]
Aniaiania
gość
05-05-2007, 08:25:00


Witam
Najpierw jak zauwazulismy ze tata zaczyna przełykac slinę, zaczelismy mu zwilzac buzie gazikiem, potem po trochu z gazika dawalismy mu parę kroplek do picia.Przyszła fajna pelegniarka na noc i razem z moim bratem dawali tacie sok i okazało się że przez ta noc wypił sam całego bobofruta.Na poczatku dostawał pić przez strzykawke( bralismy łózko do pozycji siedzacej)ale największe postepy zrobił w domu
Dzień przed wyjsciem do domu tata dostał wysokiej temperatury.Bardzo sie tez przestraszyłam ze to płuca, ale na szczęście nie.Prawdopodobnie miał jakąś grype jelitową, straszne bigunki tez go wycienczyłyGoraczka na drugi dzień spdla wiec moglismy zabrac go do domu
mielismy oczywiście juz wszystko przygotowne.Ssak do odsysania przydal się w sumie tylko na tydzień(juz w szpitalu pod konic był tylko raz , dwa razy dziniie odsysany)
W domu zaczelismy mu dawac normalnie picie ze szklanki ze slomki, powoli jakies owoce i inne jdzenieTeraz tata normalnie ma na talerzu ziemniaki , schabowy suówki ogórki, wszystko potrafi przegryz i zjeśc elegancko
Potem chcielismy nauczyc go otwierac buzie na polecenie.Najpierw kładlismy palc na brode i caly czas powtarzalismy otwórz buzi nawe ze 100razy.No i nauczył się, otwiera ladni buzie ma wilczy apetyt i je poprostu wszystko
Napewno do tego potrzeba troche odwagi, czlowiek sie boi żeby sie nie zachłysnąl, ale trzeba próbować, tym bardziej ze jak jest jeszcze rurka to mozna go odessać w razie czego.


pozdrawiam
Magda
gość
05-05-2007, 08:29:00

czesc Aniu!
po pierwsze: nie sluchaj lekarzy, nie bierz do glowy ich stwierdzenia. To Ty napewno jestes przy Michale calymi dniami. To Ty wierz kiedy jest mu smutno a kiedy jest zrelaksowany. Lekarze tego wszystkiego nie widza i nie chcą zobaczyc. dla nich jest tak prosciej. Poprostu leczenie caly czas przebiega na podstawie twierdzenia, ze stan jest krytyczny, ze nie ma poprawy tid. Tak jest latwiej, poprostu maja pretekst do tego by nie leczyc.
Po drugie: Malo tego ,ze nie lecza, to tak jak w moim przypadku zaszkodzili i to kilka razy. Dlatego tez ja juz od dawna nawet nie pokazuje czy nie tlumacze lekarzom jakie postepy robi moj Tato. Tak zaoszczedzam sily , ktore potrzebne sa przy tacie.
Co do sprzetu? Materac przeciwodlezynowy (i nie daj sobie wmowic w sklepie ze ten za 300 zl jest ok), łóżko na pilot i 3 razy lamane, sprzet do mierzenia cisnienia, ssak, cewniki do niego i wszelkiego rodzaju drobne rzeczy niezbedne np. opatrunki, gaza tip. Przydalby sie tez pulsoksymetr ale to jest suma rzedu ok 4 tys. Z tym jest troszke gorzej.
Ania co do swiadomosci i przytomnosci Twojego Michala i naszych bliskich. Oni sa przytomni ale pozbawieni swiadomosci. I ta wlasnie swiadomosc dzieli sie na 2 grupy. Swiadomosc wlasnej osoby i swiadomosc otoczenia. Dlatego tez jest tak ciezko to okreslic co do NIch dociera a co nie. Ja skupilabym sie bardziej na znalezieniu drogi komunikacji chorego z rodzina. I to wlasnie tylko rodzina moze uczynic ( jesli jest wogole to mozliwe), lekarze w tym Ci nie pomoga.
Nia trac wiary i pozdrawiam
agnieszka


gość
05-05-2007, 08:49:00

Wogole to Agnieszko ciesze sie bardzo ze zabieracie Swojego Tate do domu!!!!!Tak trzymać!!!


W domu bedziecie miec wolną reke i bedziecie mogli probowac wszystkiego.
Popytajcie sie lekarzy o środki refundowane jak np. pampersy i inne rzeczy


Jesli chodzi o sprzet my wyposażylismy go w ;
-łózko( nam sie udalo kupic naprawde fajne i bardzo tanio. lepiej sie opłacalo niz wypożyczyc)
- ssak kupilismy przez allegro
-pampersy
-cewniki i worki
-sonda
- i inne jak rekawiczki, gaziki itp.
- no i oczywiscie leki
Mamy tez juz kupiony wózek i tez tata juz na nim jezdził



Aniu jesli chodzi o żrenice to u mojego taty zaraz po reanimacji i przywiezieniu nie reagowaly.Po dwóch dniach lekarze powiedzieli ze już reaguja.Jeszcze ze trzy tygodnie temu źrenice reagowaly ale byly jakby nie symetryczne(odrazu po otworzeniu oka były nierowne dopiero po pewnej chwili wyrównały sie)Teraz juz jest dobrze
Na laskotki tata reaguje ruszeniem stopą albo zabiera cała nogę(odruch zgieciowy nogi)


pozdrawiam
Magda
gość
05-05-2007, 08:57:00

Masz w zupelnosci racje Agnieszko, nie patrzcie na lekarzy wy sami przebywajac caly czas ze swoimi bliskimi widzicie poprawe.A lekarze tylko zdoluja a tak naprawde sami nic nie wiedzą?


Mam jeszcze pytanie czy ktokolwiek z Was stosował moze w takich stanach lek AMANTIX?


Magda
gość
05-05-2007, 08:59:00

Aniu!
Tak to prawda na poczatku zrenice nie reaguja, ale stymuluj je calu czas swiatlem i zobaczysz sama poprawe. Moj tato przez pirwszy miesiac nie otwieral oczu, nic. Teraz tak jak juz pisalam, pracuje bardzo ladnie. Rozglada sie i obserwuje. sprobuj sprawdzic czy oczyma wodzi za glosem. Powtarzaj czesto i napewno po jakims czasie zobaczysz roznice.
agnieszka
gość
05-05-2007, 09:02:00

Magda moj tato mial podawany ten lek przez kilka dni i widzielismy duza poprawe. byl bardzo zywy i mialam wrarzenie ze wszystko chlonie. Obecnie jestesmy na etapie takim, ze jak tylko tato do domu to podajemy dalej ten lek.

agnieszka
gość
05-05-2007, 09:11:00

Agnieszko a powiedz mi w jakich dawkach jest podawany rozumiem ze do wlewu?My wchodzimy z tym lekiem od jutra
gość
05-05-2007, 09:14:00

tego dokladnie nie wiem, bo bylo to na oddziale IT wiec my nie mielismy z tym do czynienia , ale jakos sie dowiem i napisz.

agnieszka

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: