czesc Magda!
Tak wiem, po urazie jest wiecej szans na wybudzenie ale tez nie mniej jest przypadkow gdzie nawet z niedotlenieniem ludzie odzyskali swiadomosc. Dlatego tez wierz i trzymam kciuki za Twojego Tate.
Po twoich wypowiedziach widze ze tez duzo sie orientujesz. i o to chodzi, szukac, pytac i tak dalej... Na poczatku dla mnie najgorsza byla ta niewiedza. Szok, ale powoli, powoli doszlam , doczytalam i juz jest ok. Moj tato jest jeszcze w szpitalu. Niestety. W domu mamy juz wszystko przygotowane, caly sprzet juz czeka na Niego. po drodze jednak jest duzo niebezpieczenstwa. Dwa tygodnie temu bylam juz w szpitalu wlasnie by zabrac Tate do domu a tu okazuje sie ze dostal temperatury i jak sie okazalo nabawil sie zapalenia pluc a co ciekawe bylo to zapalenie zachlystowe. czyli sami wiecie jak jest niebezpieczne. Co ciekawe lekarze chcieli to ukryc przed nami i w takim stanie chcieli wypisac do domu. Oczywiscie sie nie zgodzilismy, bo jak?! na co oni zdziwieni. I bez naszej wiedzy przewiezli tate w takim stanie do innego szpitala. Ja juz myslalam ze to koniec, ze tato sobie z tym nie poradzi. Jednak tato jest dzielny, nie poddal sie, widzimy po niem ze chce bardzo zyc. Dlatego trzeba walczyc i sie nie poddawac.
a teraz ogolnie. Kochani jak tylko mozecie to zabierajcie swoich bliskich do domu, bo w szpitalach Wam nie pomoga. My planujemy w nastepnym tygodniu zabrac tate do domu. Juz nie mozemy sie doczekac. Praktycznie caly czas juz wszystko przy Tacie robimy , lacznie ze sluzowaniem. To jest jakiec 10 godzin dziennie, pracy z tatem o 3 mieciecy sadze ze tato tez juz chce do domu. Czasami widze jak Tato chce jakos dac znac , ze slyszy, ze cos do niego dociera tylko jeszcze nie wie jak ma to zrobic. Pomagamy mu i cierpliwie czekamy.
Magda jestem pelna podziwu, ze poradziliscie sobie z sądą. Jak nauczyliscie tate by polykal? Jak dlugo to trwalo? moj tato polyka czasem sline a nie wiem co dalej.
Pozdrawiam
agnieszka