Witam,
Mam 24 lata, od około 3 lat mam problem z kręgosłupem ledzwiowym( dehydracja krążka). Ból odczuwalny głównie w dolnej partii pleców i w konczynach dolnych czasami naprawdę silny i bez znieczulaczy się nie obejdzie. Miałem kilka rehabilitacji w tym kregarza u którego właściwie jestem co tydzień od około 6 miesięcy do tego ćwiczenia w domu i efekt jest widoczny na tyle że mogę funkcjonować jak człowiek. Problem jest teraz inny a mianowicie od okolo tygodnia ( czyli mniej więcej od mojej ostatniej wizyty u kregarza ) mam ból w szyi który obejmuje tył głowy jej przód oraz kark. Przy skretach szyi odczuwam lekki ból i słyszę w uszach jakby trzeszczenie. Nigdy wcześniej nie czułem czegoś takiego ale mam nadzieje że to nic poważnego. Dodam że ostatnio na każdej sesji u kregarza nastawiaja mi również kręgi szyjne bo ponoć może to działać stymulujaco na odcinek ledzwiowy. Mam wrażenie że to nastawianie może być przyczyną tego bólu.. co myślicie ? Co to mogło mi się stać?