Czesc Xmartu, ciesze sie, ze wszystko uklada sie pomeslnie i jest na dobrej drodze. Co do lekow, to trzeba sie uzbroic w cierpliwosc, bo niewiadomo jak organizm zareaguje. Sa a choroba moze mice rozny przebieg, jest 100 rodzajow padaczki..... Leki moge miec duze skutki uboczne, ale nie musze. Sama padaczka tez moze zmienic osobowosc chorego, ale nie musi. Dobrze jest wiedziec z ktorego platu mozgowego sa wyladowania. Poczytaj Sobie na epilepsy action albo epilepsy research, epilepsy society. To sa bardzo dobre brytyjskie strony padaczkowe. Google chrome automatycznie Ci je przetlumaczy. Co do napadu, ktorego tak sie obawiasz, przy nastepnej wizycie, nie ma sie czego obawiac, Bo juz nie bedziecie ogladac tv po 3 w ciemnym pokoju, prawda? Nie bedzie ogladania tv po cie ku I nie powinno byc napadow. Twoj chlopak bedzie jeszcze dlugo dochodzil do siebie I cala wasza rodzina. Czytajcie duzo na temat choroby I pytajcie bedzie wam latwiej. Zyciie z padaczka jest mozliwe na full, moj syn swietnie plywa, jezdzi na rolkach , scooterze I rowerze. Skacze na trampoline I nie moze sie doczekac kiedy bedzie mogl jezdzic na nartach I surfingu. I to on pamieta, aby zawsze miec kask na glowie. Uczy sie o mozgu I funkcji organizmu. To jest dziecko , ktora przez wiedze chce zrozumiec swoja chorobe. A moge zapytac, skad jestescie. Ja sie zastanawiam nad powrotem do Polski I tylko leczenie syna mnie wstrzymuje. Trzymajcie sie I glowa do gory Pozdrawiam G