Reklama:

ataki we śnie (55)

Forum: Padaczka

Początkująca
31-01-2014, 21:52:01

Uf,
Ostatnio dużo się wydarzyło. A przy okazji pojawiły się nowe fakty.
"Przyszedł" drugi wynik EEG. A nastąpiło to w środę, z którego lekarz prowadzący i oglądający napisał "podejrzenie padaczki". Przy wykonywaniu badania kobieta prowadząca, uznała, że nic się nie dzieje. I przy pierwszym badaniu, i przy drugim. Przy drugim stwierdziła, że jest "podobnie". A jednak.. a zatem to żywy dowód na to, że dużo zależy od tego, kto te wyniki odczytuje. Długo czekaliśmy bo tego lekarza nie było, był w rozjazdach, ale wrócił, postawił diagnozę, więc już wiemy. W czwartek z racji tego, że neurolog zajmujący się leczeniem padaczki to rodziny znajomy, dostał wszystkie wyniki.
Wczoraj chłopak przyjął pierwszą dawkę leku. Obecnie nie spędzamy zbyt wiele czasu razem, mi od przyszłego tygodnia rozpoczyna się sesja, a rodzice wyjeżdżają na tydzień. W miarę możliwości staram się go pilnować. Leki przyjmuje co 12 godzin i teoretycznie ataki nie powinny występować. Wszystko się okaże - jak wiadomo, może minąć trochę czasu zanim organizm się przyzwyczai.
O wszystkim chłopak już wie, bo usłyszał to z moich ust i z ust swoich rodziców, że sytuacja nieco się zmieni i trzeba po prostu więcej na siebie uważać.
Internet w moim przypadku okazał się zbawienny. Od pierwszego ataku zaczęłam szukać informacji, aż trafiłam tutaj, gdzie tak na prawdę dowiedziałam się najwięcej. Wszystko idzie do przodu, z jednej strony mówi się, że w internecie można napotkać same bzdury i że tylko zabiera nam cenny czas, a jednak - mi dał dużo i wiem, że dobrze zrobiłam sugerując to nie tylko chłopakowi, ale też rodzicom. Nie padło słynne "a nie mówiłam", ale może dzięki temu zaufa mi więcej na przyszłość ;)
Dziękuje za każde dobre słowo, ale też za to, że nie chodziło w tym wszystkim o mydlenie oczu i mówienie "będzie dobrze". Z każdą kolejną odpowiedzią wszystko bardziej stawało się dla mnie jasne i klarowne, ale gdyby nie osoby się tutaj wypowiadające - nie wiedziałabym tego. Więc z całego serca dziękuję, trzymajcie kciuki, żeby było dobrze :)
gość
01-02-2014, 17:01:39

Nie piszesz czy pacjent byl u tego znajomego neurologa czy leki wypisal ten ,czy inny znajomy zaocznie.
Padaczke rozpoznaje sie po atakach a nie po EEG, jezeli wystapily conajmniej dwa ataki to jest to padaczka.
Leki przeciwpadaczkowe to Vetira , Depakine , Keppra, jesli lekooporna.
Wtajemniczona
01-02-2014, 18:53:23

Do gościa z dnia 01.02.2014 z godz. 18.01
Nie ma tu znaczenia czy leki wypisał znajomy neurolog czy nieznajomy, najważniejsze w tym wszystkim jest to, że została zdiagnozowana choroba i że pacjent przyjmuje leki.
Natomiast, podstawowym badaniem stwierdzającym istnienie padaczki u chorego jest badanie EEG.
Na dzień dzisiejszy w Polsce jest dużo więcej nowych leków przeciwpadaczkowych, niż te które wymieniłaś.
Początkująca
01-02-2014, 22:08:51

Drogi Gościu,
Widać, że nie został przeczytany cały wątek i stąd takie wnioski. Ataki były jak do tej pory cztery, i padaczka jest stwierdzona, nawet w EEG. Neurolog wyniki widział i objawy jakie występują podczas ataków - również się z nimi zapoznał. Dziękuje za uwagę.
Wtajemniczona
02-02-2014, 11:02:44

xmartu;
Nie przejmuj się gościem, na forum bywają też osoby, które zamiast mózgu, w głowie mają orzechy.
Przypuszczam kto mógł napisać ten post.
Dobrze, że została postawiona diagnoza, najgorsza ta niepewność, mam nadzieję, że leki zadziałają i będzie dobrze, a jeżeli coś będzie nie tak, to proszę się nie zrażać, na początku leczenia choroby tak może być.
Lekarz musi dobrać leki dla danego pacjenta, dobrać dawkę, zawsze zaczyna się od niskich dawek.
Ponadto na początku leczenia pacjent jest ospały, powolniejszy, taki otumaniony, ale to mija w bardzo szybkim czasie.
Jak sama zauważyłaś internet ma plusy, ale ma też minusy, tych drugich jest mniej.
Jeżeli ktoś zna temat, ktoś zna chorobę, to nie próbuje tylko zaistnieć, ale stara się pomóc drugiej osobie.
Mam nadzieję, że na dzień dzisiejszy jest dobrze.
Powodzenia Alicja
gość
02-02-2014, 18:22:11

Treść zablokowana przez moderatora

Początkująca
02-02-2014, 22:00:57

Gość 2014-02-02 19:22:11 mozgu to ty juz dawno nie masz , nie ma co sie dziwic prawie 30 lat brania lekow padaczkowych skurczylo twoj mozg do rozmiaru pestki
Witam wieczorową porą :)
Znów nagłe objawienia na forum neurologicznym i obrażanie uczestników przez Gości, których tak naprawdę dobrze znamy... zwłaszcze, że nie potrafią sobie w amerykańskich kompach zainstalować polskich znaków :)
Alutka,
nie przejmuj się. Skoro nawet z ludźmi ich własne dzieci nie chcą rozmawiać to co dopiero obcy mają ich szanować?
Xmartu,
działaj, wspieraj, pomagaj. W całym leczeniu bliscy są równie ważni jak leki.
Doris -------------------------------------------- ‎"Zasady są dla zwykłych ludzi. Geniusze potrafią żyć w chaosie"
Początkująca
02-02-2014, 22:11:41

Oj,
Na takie komentarze to nawet nie zwracam uwagi.
Właśnie się zastanawiałam, czy się odezwać - bo odnoszę wrażenie, że chłopak ostatnio jest jakiś taki ... bez życia. Nie wiem, może to też z powodu samej wiadomości, do której ciężko się przyzwyczaić, albo właśnie przez te leki, minęła dopiero 7 dawka, jeśli dobrze czuję, no na razie jest ok, na szczęście większość egzaminów mam teraz w tygodniu, więc nie mogę "pilnować" go w nocy, ale teoretycznie następny atak (skoro 4 tak występowały) powinien być za tydzień w weekend, wtedy będę monitorować sytuację, czy coś wydarzy :)
A pytanie z innej beczki trochę, czy te leki (oprócz tego, że mogą nie pomóc) to czy może być efekt odwrotny? W sensie, że napady będą częsciej, albo dłużej itp? Ostatnio się nad tym zastanawiałam, więc trochę sie obawiam tego przyszłego weekendu..
Początkująca
02-02-2014, 22:27:03

Ustawienie leków niestety nie jest procesem krótkotrwałym. Owszem, może się zdarzyć, że lekarz od razu wstrzeli się w temat a pacjent prawidłowo zareaguje.
Co do ustawiania leków to wiem po sobie, że nie zawsze jest lekko.
Najpierw brałam przez wiele lat Depakine. Niestety pojawiły się ataki więc zmieniono mi ją na Vetirę.
Vetira działała samotnie przez kilka miesięcy jak znów pojawiły się ataki. Do Vetiry dorzucono mi Neurotop, który całkowicie skopał zapis EEG. Neurotop zamieniono więc na Convulex i teraz biorę Vetirę właśnie z nim, i jest pięknie :D
Dla każdego z nas choroba jest szokiem. Zwłaszcza, gdy pojawia się w dorosłym życiu. Tak miałam ja, tak miała Ala. Ale z tym da się żyć i żyć trzeba. Przede wszystkim trzeba to zaakceptować. Ja stosuję zasadę, że jeśli ja się będę bała choroby, wstydziła się jej i nie mówiła o niej głośno to ludzie tym bardziej nie będą mogli zrozumieć epileptyków. Moi przyjaciele, znajomi z pracy, moje otoczenie bliższe i dalsze wie o mojej chorobie, nie ukrywam jej. Jeśli mam się przez ujawnienie "pozbyć" kogoś z mojego otoczenia to nawet lepiej, bo po co tracić czas na takich ludzi?
Doris -------------------------------------------- ‎"Zasady są dla zwykłych ludzi. Geniusze potrafią żyć w chaosie"
Wtajemniczona
03-02-2014, 10:18:48

xmartu;
Jeżeli to są leki przeciwpadaczkowe to na pewno nie zaszkodzą, mogą jedynie nie zadziałać, na pewno nie będą przyczyną nasilenia się choroby.
Tak jak napisała Dorota, ustawienie pacjenta lekowo jest procesem długotrwałym, co nie oznacza, że już pierwszy przepisany przez lekarza lek nie przyniesie oczekiwanego efektu.
Tak było w mojej sytuacji, pierwszym moim lekiem był Tegretol 200mg, a później 400, po 10 latach dostałam ataku, związane był to ze stresem, po badaniach EEG lekarz dołożył mi Kepprę, obecnie przyjmuję Vetirę.
Leki przeciwpadaczkowe mają za zadanie wyciszyć, uspokoić mózg.
Dlatego początkowo pacjent inaczej reaguje, jest tak jak sama zauważyłaś, bez życia, ale to mija, wszystko wraca do normy w bardzo krótkim czasie.
Alicja

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

ZOBACZ INNE DYSKUSJE

Konieczność powtórzenia rezonansu głowy zalecona przez radiologa
Witam serdecznie, Miałam wykonany rezonans magnetyczny głowy bez kontrastu zwg na zaburzenia koncentracji i pamięci oraz wieloletnie przyjmowanie leków na depresję. Po około dwóch tygodniach dostałam telefon z informacją o konieczności powtórzenia badania, tym razem z kontrastem. Termin na za tydzień. Na pytanie dlaczego jest to konieczne- odpowiedź że tak zdecydował lekarz, niektóre obszary mózgu będą dzięki temu lepiej widoczne. Czy to standardowa procedura? Czy ktoś z Was miał taką sytuację? Czy dobrze myślę, że coś dostrzeżono i chcą się temu lepiej przyjrzeć?
gość
Proszę o odpowiedź
Dzień dobry robiłam rezonans magnetyczny głowy i wyszło mi , że w połowie długości stoku widoczne jest ognisko hiperintensywne o średnicy 0,7 cm np.odpowiadające ( tluszczakowi ) czy to coś groźnego jest? Proszę o odpowiedź
gość
Rezonans głowy i angiografia bez kontrastu
Proszę o odpowiedź czy muszę się martwić wynikami? Kilka razy pojawił się ból głowy, dwa razy przestawałam widzieć i wrażenie wykręcania gałek ocznych, zawroty głowy. Narazie ustało. Pojawia się pisk lub szum w uchu. Okulista zapisał okulary. Poniżej wynik badania: Badanie angio-MR: hipoplazja odcinków A1 t. mózgu przedniej prawej i P1 t. mózgu tylnej prawej, wady naczyniowej ani ewidentnej niedrożności w obrębie tętnic koła Willisa badanie nie wykazało. Opis badania: Badanie MR głowy wykonane w sekwencjach FSE, SE, FLAIR, opcji DWI, SWAN w obrazach T1- i T2- zależnych w płaszczyznach czołowej, strzałkowej i poprzecznej wykazuje: Układ komorowy położony pośrodkowo, nieposzerzony. Przestrzenir podpajeczynówkowe prawidłowej szerokości. W nad namiotowej istocie białej okołokomorowej przy rogach czołowych komór bocznych pojedyncze drobne ogniska hiperintensywne w obrazach T2-zależnych i FLAIR o śr. do 3mm - zmiany o charakterze niedokrwiennym. Poza tym intensywność sygnału istoty białej i szarej prawidłowa. Struktury podnamiotowe prawidłowy obraz MR. Cech ograniczenia dyfuzji w badaniu DWI ani ognisk krwotocznych w SWAN nie stwierdza się. Czy muszę się martwić?
gość
Grasica przetrwala
Dzien dobry czy to forum jest jeszcze aktywne. Szukam porady ,chcialam porozmawiac
Reklama: