Witam,
mam 28 lat, miałem wyściółczaka złośliwego z przerzutami (nie wiem jaki to stopień) w odcinku piersiowo-lędźwiowym oraz brałem chemioterapię (zastosowali jakąś nową z US) ale jak na razie minęło już prawie 14 lat od operacji:) ale dalej odczuwam skutki operacji. Z doświadczenia wiem, że nie można się poddawać a wszystko będzie dobrze:)
Pozdrawiam