Reklama:

tętniak mózgu-życie po embolizacji (437)

Forum: Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

gość
10-02-2014, 21:12:46

Kochani chciałabym stworzyć miejsce dla tych, którzy przeżyli już co nieco- wiadomość o tętniaku bądź tętniakach, operację a teraz borykają z codziennością, chorobą , badaniami, pracą.
Wymienimy się doświadczeniami, uwagami, naszymi subiektywnymi przeżyciami. Bo, niestety nasze życie na zawsze się zmieniło, bynajmniej moje. Czekam na Wasze zdanie.
gość
13-02-2014, 15:43:57

Nie twórz nowego miejsca tylko przyłącz się do istniejącego już i dużego forum ludzi z tętniakami i ludzi po operacjach i zabiegach embolizacji.Podziel się swoją historią :)
gość
13-02-2014, 19:58:39

Uczestniczę w tamtym forum, ale zobacz, tam ciągle lądują osoby z zagrożeniem, które nagle dowiedziały się,że mają tętniaka.A czasami ich bliscy leżą w szpitalu z powikłaniami po nagłym pęknięciu tętniaka. Dodaję im otuchy, odpowiadam na pytania o embolizację, inne metody leczenia, podaję tylko to , co sama przeżyłam.
Moja sytuacja jest inna, jestem po wylewie niepowikłanym i embolizacji.Mam zamiar wrócić do pracy. po długim zwolnieniu.Szukam osób, które żyją z Tętniakiem już kilka lat, pracują. Chciałabym wiedzieć , czy dobrze się czują ,jak sobie radzą. Co z późnymi zmianami, bólami głowy, kolejnymi angiografiami. U mnie nie ma już pożaru, jest tlący się żar. Jeśli przeczyta to właśnie osoba pracująca, a będąca już kilka lat po, niech się odezwie- pocieszy niedowiarka, który myśli,że praca mu zaszkodzi. Tak bardzo chciałabym pobyć z synem mam 46 lat, a moja praca to nerwy, nerwy plus nadciśnienie. Każdy , kto to przeżył, wie że to mieszanka wybuchowa.Poza tym dramatyczne pęknięcie tętniaka nastąpiło w miejscu pracy i to mnie stresuje dodatkowo. Brr... niech ktoś napisze- pracuje daję radę, unikam.., nie martwię się.G.
gość
14-02-2014, 13:34:40

Czyżby nie było ludzi, którzy długo żyją po embolizacji ? Zgłaszajcie się bo zaczynam się martwić ! :( Ja osobiście znam jedną osobę, która jest trzy lata po zabiegu i normalnie wróciła do pracy (prac. fizyczny) ale mam nadzieję, że chyba są ludzie, którzy żyją dłużej !!!
gość
14-02-2014, 14:45:45

pisz na watku tetniak, nie zakladaj pobocznych
gość
14-02-2014, 17:55:50

Dlaczego Ci tak bardzo przeszkadza mój wątek?Jasno wytłumaczyłam, dlaczego chciałabym się oddzielić- nasza sytuacja jest inna!!!poza tym przeżywam kolejne traumy, kiedy czytam o ostrych stanach.Muszę je dawkować, bo jeszcze nie doszłąm do siebie.A Ty przeżyłeś taką traumę, czy czytasz tak sobie?G.
gość
15-02-2014, 10:51:22

Nie przejmuj się G., że komuś przeszkadza wprowadzenie nowego wątku :) ja też jestem b. ciekawa ile lat ludzie żyją po embolizacji i jak się czują i czy naprawdę możemy ufać,że nasze tętniaki są zabezpieczone.Tak b. chciałabym w to wierzyć, mam "dopiero" 49 lat, dwie wspaniałe dorosłe córcie, 11 letniego synka i śliczną 8 letnią wnusię i chciałabym jeszcze pożyć bo mam dla kogo !!! Zgłaszajcie się ludzie i mówcie jak długo już jesteście po zabiegu ? Jak się czujecie? Jestem jeszcze ciekawa czy po tylu (bo trochę nas czeka tych kontroli) angiografiach nasz mózg się uszkadza,chodzi mi o kontrast :( B.
gość
20-02-2014, 20:54:36

I tak to jest, zamiast się pocieszyć -to się totalnie zdołowałam.Teraz wymyśliłam, że kilka lat po tętniaku i embolizacji nie szuka się już wiadomości na ten temat. Nie wchodzi na takie blogi. To wątłe pocieszenie musi mi wystarczyć. A praca już niedługoBędzie dobrze.G.
gość
21-02-2014, 06:56:10

Myślę, że ludzie wolą po prostu nie pamiętać tego co przeżyli, zapomnieć raz na zawsze ten trudny czas i dlatego omijają takie fora
gość
21-02-2014, 21:28:57

Gość 2014-02-21 07:56:10 Myślę, że ludzie wolą po prostu nie pamiętać tego co przeżyli, zapomnieć raz na zawsze ten trudny czas i dlatego omijają takie fora
Receptę poproszę- na zapomnienie, bo ja nie umiem.A bardzo potrzebuję.Ślicznie proszę.Już się zastanawiam, co ,,ściemnię" w pracy, kiedy w listopadzie przyjdzie czas na kolejną angiografię.Wracam w maju, a już po 5 miesiącach znowu coś.Nie wiem, czy można przekraczać wyznaczony termin o kilka miesięcy.Wiem poradź się lekarz itp.Już pisałam,że mój doktor jest zwolennikiem ,, wolnej woli" pacjenta.Do niczego nie zmusza, ale oddala odpowiedzialność i oddaje ją pacjentowi. I tak jest najlepszy, bo uratował moje życie.Ale nadmiar nacisku z jego strony mi nie grozi.A nie jestem do tego przyzwyczajona.G.

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: