Treść zablokowana przez moderatora
Treść zablokowana przez moderatora
Gość 2018-09-25 09:45:57
Orliman Boxia® AB01 orteza na opadającą stopę - sprawdz sobie jeszcze taką orteze, dzis na rehabilitacji słyszałam pozytywne opinie, a rowniez finansowana przez nfz i tańsza niż te moje francuskie.
Treść zablokowana przez moderatora
ananana11 2017-10-16 10:09:53
Witam, mam 26 lat i półtora miesiąca temu (1.09.2017) opadła mi stopa w pierwszy dzień winobrania (praca w pozycji kucznej, na kolanach lub ze zgarbionymi plecami). Pracowałam tak później przez 10 dni i nie było żadnych zmian ani bólu. Stopa była całkiem opadnięta, upośledzony zarówno ruch jak i po części - na dużym palcu oraz od zewnętrznej strony łydki - czucie. Mięsień piszczelowy całkowicie przestał pracować, przez co po kilku tygodniach dało się wyczuć jego wyraźny zanik (wróciłam do Polski dopiero pod koniec miesiąca).
Zaraz po powrocie udałam się na rehabilitację gdzie dowiedziałam się, że mogę mieć ucisk gdzieś w plecach lub może być porażony nerw strzałkowy - a więc problem poniżej kolana. Terapia manualna jednego i drugiego miejsca nie przyniosła żadnych efektów więc postanowiłam udać się do lekarza, jednak obie lekarki do których chciałam trafić miały ponad dwutygodniowe terminy. Zapisałam się, a w międzyczasie wykonałam jeszcze kilka dodatkowych badań.
Udałam się więc na badanie EMG, które rejestruje czynność elektryczną mięśni, a więc miało wykazać, czy nerw jest zablokowany w plecach czy na wysokości/poniżej kolana. Okazało się, że plecy nie mają z tym nic wspólnego, a więc porażony jest nerw strzałkowy, prawdopodobnie od długotrwałego kucania. Przewodzenie w uszkodzonej nodze było znacznie mniejsze, ale nie zerowe (ale stopą nie mogłam ruszać w ogóle).
Następnym badaniem jakie wykonałam było USG tego odcinka nogi. Okazało się, że nerw jest uszkodzony na dł. ok. 7 cm, a więc całkiem sporej. Radiolog wykonujący badanie stwierdził, że wszystko powinno wrócić do normy ale zajmie to ok. 2 lata. Zalecił rehabilitację w postaci elektrostymulacji i laseru, na którą zresztą cały czas (przynajmniej 3-4 razy w tygodniu) chodziłam i nadal chodzę.
Pomimo badania EMG które wskazało, że problem leży w nodze, nadal istniała szansa że mogę mieć ucisk w plecach, a więc kolejnym badaniem jakie wykonałam był rezonans odcinka piersiowo-lędźwiowego. Wyszło, że mam dyskopatię ale żadnego ucisku na nerwy nie ma i generalnie wszystko jest ok.
Z tym kompletem badań, a więc EMG, USG nogi, MRI pleców udałam się do dwóch najlepszych neurologów jakich udało mi się znaleźć. Obie Panie powiedziały mi mniej więcej to samo, że regeneracja uszkodzonych nerwów trwa dość długo i wymaga rehabilitacji oraz leczenia farmakologicznego, więc dostałam zastrzyki domięśniowe Nivalin i Milgamma które mam przyjmować przez 20 dni na przemian. Dziś jestem po 5 zastrzyku i nie ma jeszcze efektów. W trakcie minionych 6 tygodni w trakcie których rehabilitowałam nogę jedyna poprawa to fakt że znów jestem w stanie napiąć mięsień piszczelowy przedni (delikatnie, ale się da) i podnieść stopę do góry o milimetr lub dwa. Same palce jeszcze nie dają znaków życia.
Kontuzja jest *** ze względu na czas trwania i bardzo powolne efekty leczenia ale muszę przyznać że nie ogranicza mnie w codziennym życiu. Kupiłam ortezę Push Orto Afo i chodzę w niej zupełnie normalnie. Przed wizytą u lekarza wróciłam nawet do treningów na siłowni i trochę biegałam ale zalecił mi żebym na czas brania zastrzyków odpuściła, ponieważ w okolicy uszkodzonego nerwu jest lekki obrzęk (USG tak wykazało).
gość
Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.
Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.