Reklama:

życie z epileptykiem (28)

Forum: Padaczka

gość
25-09-2013, 12:20:50

Gość 2013-09-13 10:23:46 dziękuję za odpowiedzi.
A co Waszym zdaniem możemy zrobić, co by m ułatwiło zaakceptowanie choroby?
Ja staram się o tym coraz bardziej otwarcie mówić przy innych ludziach, no i oczywiście dbać o regularność z lekami... ale to wciąż za mało
witam cie serdecznie ja też mam epilepsję długo mi trzeba było się z tym pogodzić ale kiedyś moja znajoma jak podawała swojej córce leki zawsze mówiła to są cukiereczki takie do połknięcia i teraz jak ma brać leki nie myślę o tym że muszę połknąć tabletki tylko cukierka a nie tak jak mój tata mówi proszki to nie to samo cukiereczek lepiej brzmi myślę że trzeba mowić ludziom wprost mam padaczkę i dziekuję np za alkochol bo nie mogę a le morze być tak że czasem porostu wstydzimy się to powiedzieć bo wydaje nam się że morze oni nie będą wiedzieć jak się zachować w takiej sytuacji ja staram się mówić wprost i to naprawdę pomaga i mówię to nie jest choroba zakaźna na uczelni mój kolega do tej pory mówi śpiąca królewno a ja na to mój królewicz wybawiłeś mnie z tarapatów i morze też do tego w taki śmieszny sposób trzeba podejść do tego a ps. on jest żonaty i ma super synka tylko dlatego że w pewnym momencie dostałam a ataku i za każdym razem mu przypominam jak coś się dzieje stuknij o stół i się wybudzę morze do tego tak trzeba podejść w tedy inaczej to brzmi tak u mnie w nie tylko na uczelni ale i wobec moich znajomych zawsze im mówię coś powiedzcie głośniej i się pytajcie o czym myślę albo coś innego wymyślcie i nie ma problemu nawet na dyskotekę jak idę wiem o której godzinie włamczają światła migające i trzeba wyjść ale do tej 1 zawsze można się pobawić i bez alkoholu pozdrawiam
gość
26-09-2013, 08:04:30

Do celice
Piszesz, że jesteś studentką, myślę, że z tą ortografią to Ty długo nie postudiujesz.
Wklejam Ci fragmenty Twoich zdań z błędami:
"nie mogę a le morze być tak że czasem porostu wstydzimy się to powiedzieć bo wydaje nam się że morze oni nie będą wiedzieć jak się zachować w takiej sytuacji"
"morze też do tego w taki śmieszny sposób trzeba podejść do tego"
Nie "morze" tylko może.
Ponadto piszesz jednym ciągiem, z całej swojej wypowiedzi zrobiłaś jedno dłuuuuugie zdanie.
Alicja
gość
26-09-2013, 17:53:04

z dysleksją też można studiować a ja nie tylko mam epilepsję ale jestem po wypadku i dlatego mam problemy z pisaniem jak muszę coś napisać to zawsze mnie ktoś prawi a na studiach zaliczam ustnie a nie pisemnie
gość
27-09-2013, 07:16:11

Celice
Jak to pięknie się teraz nazywa "dysleksja", wiem, że coś takiego istnieje, ale jest to nic więcej jak brak wiedzy na temat zasad pisowni.
Ale po cóż wkuwać zasady pisowni, (jednym to przychodzi łatwo innym trudniej), skoro można sobie załatwić zaświadczenie, że jest się dyslektykiem i mieć problem z głowy.
Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.
Też chodziłam do szkoły, ale za moich czasów nie było zaświadczeń o jakiejś dysleksji, każdy znał zasady pisowni, bo tego trzeba się nauczyć tak samo jak i pacierza.
Pamiętaj, skończysz studia, pójdziesz do pracy i przy napisaniu jakiego kolwiek pisma wpadniesz we własną pułapkę, tam nie będzie wymówki, jestem dyslektykiem, chyba, że kończysz studia tylko po to aby mieć przed nazwiskiem mgr.
A co do epilepsji, współczuję Ci, znam tą chorobę, sama jestem chora na epilepsję i nie tylko.
Alicja
gość
27-09-2013, 10:24:52

pisze się jakiegokolwiek, razem
gość
27-09-2013, 11:59:57

nie wiem dlaczego mi dokuczasz wyjaśniłam dlaczego tak jest może nie zrozumiale napisałam ale to już nie mój problem każdy ma prawo się wypowiedzieć na forum
gość
27-09-2013, 17:06:36

Celice, źle to odbierasz, ja Ci nie dokuczam, ale najprościej jest napisać tekst, zrobić błędy i zgonić na dysleksję.
Owszem zrozumiem osobę, która opóźniona jest w mniejszym lub większym stopniu w rozwoju, dla takich osób wyraz "morze" i "może" będzie miało to samo znaczenie, wnioskuję, że Ty do takich osób się nie zaliczasz (studiujesz).
Takie osoby mogą być dyslektykami, im trudno jest przyswoić zasady pisowni.
Po prostu piszesz i nie zastanawiasz się nad błędami.
Gdybyś to"morze" napisała tylko raz pozostawiłabym to bez echa, ale popatrz sobie w tekst ile razy powtarzasz wyraz"morze" z błędem.
Nic nie poradzę, na błędy ortograficzne jestem uczulona.
Alicja
gość
27-09-2013, 17:20:29

padaczka to nie wyrok-ja jestem na nią chora od dzieciństwa, mam męża , zdrowe dorosłe dzieci, jestem stale pod opieką lekarza epileptologa zażywam całe życie leki, pracuję. W pracy też wiedzą, że mam padaczkę jednak traktują mnie normalnie. Do tej choroby trzeba się przyzwyczaić i żyć normalnie jak inni. Mam wiele ataków - mąż i dzieci wiedzą jak się zachować i traktują mnie normalnie.
Całą ciąże przeszłam modelowo zażywałam też leki. Pragnę powiedzieć, że wariactwo na temat padaczki to absurd. Dodam, że nie mam wcale lekkiej padaczki lecz lekooporną wieloogniskową.
gość
27-09-2013, 18:30:41

chorego na padaczkę nie można izolować . Tak twierdzą nawet lekarze.
Nie poddawajcie się, żyjcie pełną parą, padaczka to nic ,chociaż jest czasem uciążliwa, Ja gdybym sią tym stale przejmowała to bym niczego nie osiągnęła. Pragnę powiedzieć że choruje prawie od dzieciństwa i wcale nie mam lekkiej tej padaczki lecz bardzo skomplikowaną bo wieloogniskową.
Już nie jestem wcale młoda lecz nie tak bardzo stara, rodzinę mam, dorosłe dzieci. Tylko ja choruję na tą uciążliwą chorobę i cóż.
gość
27-09-2013, 20:11:15

jak wam pomogła to odpiszcie czy naprawdę warto szaleć na punkcie tej choroby, która jest taka jaka jest i trudno trzeba z tym żyć.
Są gorsze choroby, trzeba tylko systematycznie brać leki, kontaktować się regularnie z lekarzem i zapisywać ataki w kalendarzyku i ich rodzaj.

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: