Reklama:

Wodoglowie normotensyjne tzw zespol hakima (50)

Forum: Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

gość
06-12-2017, 17:46:08

Wodoglowie - prawda jest taka ze w polsce lekarze zajmuja sie wodoglowiem dopiero wtedy gdy pacjent jest juz calkiem oslabiony choroba ,kiedy nastepuje rzut choroby ( pierwszy powazny objaw) ze wzgledu na etyke zawodowa o ingerencji w mozg.
Kiedy pacjent ma juz zaburzenia chodu ,nie trzymanie moczu ..bole glowy itp objawy ,zle wyniki badan z tomografi dopiero wtedy racza decydowac sie na wszczepienie zastawki .
Terminy do neurochirurga w krakowie sa tragiczne .predzej mozna kopnac w kalendarz niz dostac termin.
gość
06-12-2017, 17:56:57

Gość 2014-02-19 21:39:56
Radze poszukać innego neurochirurga specjalisty w tej dziedzinie w innym mieście najlepiej by nie pracował w tym szpitalu co tato miał operację. Bo to coś nie tak z tą zastawka że się prze drenowuje. Bo z tego co kojarzę to zastawka otwiera sie tylko gdy płynu jest za dużo moja siostra ma tę zastawkę od 6 dnia życia łącznie 34 lata i nigdy nic takiego się nie działo. & razy w sumie miała operacje no bo to wymiana wężyków i zastawki bo wiek, a to sie zatkała raz sie obluzowała i płyn wypływał pod skórę ale takie cuda się nigdy nie działy. W ogóle to proponowała bym zrobić jeszcze diagnostykę neurologiczną a może to zamroczenie to skutki jakiegoś urazu neurologicznego - udaru, krwotoku po zabiegu. W końcu oni nie robią TK codziennie kontrolnie i nie robili go po zabiegu Proszę iść nawet prywatnie byle szybko by się to udało odwrucić w razie co.
Odp
Prywatnie mitzelismy wizyty ..niestety jest to schorzenie ktore mozna leczyc wylacznie pod opieka neurochirurgi NFZ. Prywatnie mozna tylko konsultacje badan zrobic szybciej poza szpitalem neurochirurgi w krakowie.
gość
06-12-2017, 17:58:11

Cd mojego taty konsultacje byly prywatnie i z nfz nawet u profesora ordynatora oddzialu...
gość
06-12-2017, 18:08:22

Pozdrawiam wszystkich chorych na wodoglowie i trzymam kciuki zeby w waszych przypadkach bylo inaczej niz u mojego taty .
Z tego co czytalam w necie to z zastawka mozna tylko wsumie przedluzyc sobie zycie ,raczej w taawansowanym stadium objawow zastawka duzo nie pomaga.
Najgorsze jest kiedy bliska osoba przestaje chodzic , musi siedziec w pampersie ...kiedy choroba odbiera godnosc naszym bliskim ! wazne jest tutaj wsparcie rodziny i bliskich i traktowanie tego naturalnie i normalne zycie .trzeba choremu pokazac i wytlumaczy ze genow nie przeskoczymy i pewnych chorob nie da sie wyleczyc..tak wiem to zaje...trudne ..patrzec jak bliska osoba jest wyczerpana ,zawstydzona i ma dosyc zycia .
gość
06-12-2017, 18:12:07

I jeszcze jedno wedlug dorad neurochirurgow ukochanych naszych pl lekarzy najprosciej oddac kogos do hospicjum i to rozwiazuje problem
gość
12-12-2017, 14:43:53

Cd. Po ogarnieciu skierowania ( brak poprawy po wypisaniu z SOR u po 3-4 dnia h ) od lek.rodzinnego udalo sie uprosic neurochirurga w szpitalu zeby przegladnal plytke tomografii glowy z pogotowia .
Neurochirurg prowadzacy zdziwil sie ze na pogotowiu nie sprobowano u taty sciagnac wody z okolic kregoslupa ledzwiowego w celu sprawdzenia czy to jednak moze byc jakis problem z zastawka,zatkanym drenem lub poprostu by utwierdzic sie ze choroba tak sie rozwinela ze nic wiecej nie da sie juz zrobic.
Neurochirurg nanajnowszym wyniku TK nie stwierdzil zadnego stanu zapalnego - natomiast tata dostal termin w srode przed swietami na pilna wizyte w szpitalu. Zobaczymy czy neurochirurg zdecyduje sie na sciaganie wody ...co z tego wyjdzie ...
gość
26-06-2018, 08:45:45

Dzień dobry.
Opiszę beznadziejny przypadek mojej mamy.
We wrześniu 2016 roku mama została przyjęta do szpitala na oddział intensywnej terapii z powodu majaczenia, zaburzenia chodu, zaburzenia świadomości i w końcu zaburzenia oddychania i krążenia.
Wprowadzono ją w śpiączkę farmakologiczną.
Po około 8 dniach okazało się że mama ma opryszczkowe zapaleni mózgu. Tragedia. Śpiączka 3 miesiące.
Z intensywnej trafiła do szpitala rehabilitacyjnego.
Tam po kilku tygodniach przewróciła się, trafiła do szpitala powiatowego.
Diagnoza: udar mózgu z niewielkim niedowładem lewostronnym i padaczka.
Po tygodniu w szpitalu powrót na rehabilitację.
Wypisana do domu w styczniu 2017 roku.
Powoli wracała do siebie.
Miała kilka ataków padaczki, aż w końcu lekarz ustalił właściwą dawkę leku.
Pozbyła się pampersów, sama zaczęła się myć. Zaczęła spacerować, prasować, sprzątać, gotować.
Wszystko wróciło do normy. Co prawda nie była już to ta sama osoba bo przed chorobą, ale już była samodzielna.
W lutym 2018 roku, zaczęła się gorzej czuć, zaczęła szurać po podłodze nogami jak chodziła, nie trzymała moczu (powrót do pampersów), otępienie, silne zaniki pamięci, zwidy, omamy.
Wynik tomografu: wodogłowie .
Koszmar.
Na kwiecień została zapisana do szpitala w Krakowie na próbę ściągnięcia płynu mózgowo- rdzeniowego.
Niestety próba ta nie przyniosła poprawy, więc nie zakwalifikowali mamy do założenia zastawki- rada- rehabilitacja. Jest czerwiec 2018 roku mama jest w trakcie rehabilitacji. Za kilka dni wypisują ją do domu, powód rehabilitacja nie przynosi nawet minimalnej poprawy. Jest leżąca, robi pod siebie, nie potrafi się przewrócić na bok, nie jest w wstanie stać. Koszmar. Nie wiemy co mamy robić.
Karolina.
karlyk@interia.pl
Po tej rehabilitacji
gość
10-01-2019, 13:20:00

jest szpital w Suwałkach co leczy operacyjnie wodogłowie u osób starszych zadzwoń pogadaj może pomogą twojej mamie
gość
08-06-2021, 12:36:49

Mam implantowaną zastawkę komorowo-otrzewnową od września 2020
moje objawy: od 3 lat pogarszał się chód były upadki szuranie jedną nogą zamrożenie chodu, częste parcia na oddanie moczu, ale bez otępienia. Po operacji było nieźle przez miesiąc teraz jest trochę gorzej (zastawka działa ponoć prawidłowo) ale mogę funkcjonować w miarę normalnie, jeżdże nawet samochodem ,ale przejście więcej niż 200 m to już problem. operację miałem we Wrocławiu w szpitalu ul. Weigla.. Jedyny problem to słabe nogi oraz bóle nóg ponoć od kręgosłupa. Wazny jest czas od objawów do implantacji zastawki. w moim przypadku trwało to 3 lata, . nie należy odpuszczać , ja zdałem się na diagnozę prywatną ścieżką co niestety kosztuje. Niestety wielu neurologów nie ma pojęcia o tej chorobie.
gość
18-09-2021, 19:26:26

Witam
Nie wiem czy dużo osób czyta to forum ale nie pozostaje mi nic innego niż mieć nadzieję. Mój tata (80 lat) ma Zespół Hakima. Stan jest zły ale ja nie odpuszczę. Bardzo trudno jest mi znaleźć specjalistę, który się zna na tej chorobie i który podejmie się poprowadzenia pacjenta. Proszę Szanowne Pańśtwo o informację, którzy lekarze (które szpitale)w Polsce lub za granicą zajmują się Zespołem Hakima. Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi (choć wiem, że może to dla niektórych osób niewiele znaczyć). Mój mail to: bartlomiejw182@gmail.com. (tel, 796 188 222). P.S. prośba o konkretne odpowiedzi. Jeszcze raz z góry dziękuję.

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: