a jeszcze dochodzą do tego bariery architektoniczne. mojej koleżanki córka chodzi do szkoły integracyjnej do drugiej kl. szkoły podstawowej, jeżdzi na wózku. szkoła owszem, ładna , nowa, i cóż z tego. dostosowana tylko nazwą, jest podjazd z dworu do wejścia głównego, a dalej szkoła trzy kondygnacyjna i bez windy.i rozmieszczenie na dole klasa , na półpiętrze stołówka, na piętrze sala informatyczna i pielęgniarka na drugim biblioteka, jeszcze teraz jak cię mogę ale co będzie za rok za dwa, dzieci bez ruchu szybko przybierają na wadze. w tej chwili noszą ją sprzątaczki szkolne a ona no cóż boi się że ją upuszczą one też się boją,że im wypadnie z rąk. w zakresie obowiązków tego nie mają i jak by co to dyrekcja odmyje ręce. próbuje pomóc tym kobietom . i matce i dziecku i paniom z obsługi też. dlatego proszę jeśli ktoś ma jakiś pomysł gdzie iść w tej sprawie aby znależć środki na założenie windy