Reklama:

Codzienny ból głowy 21 lat... (11)

Forum: Neurologia - forum dla rodziny i pacjenta

gość
06-12-2019, 23:23:25

Witam mam problem z przewlekłym codziennym bólem głowy.Trwa to już ponad pół roku i odbiera mi chęć do życia.Miałem robione pełno badań, angio głowy czysto, rezonans głowy wykryty torbiel szyszynki około 8mm.Dwóch neurologów mówi,że to nie ma wpływu na bóle głowy. Zrobiłem również rezonans kręgosłupa szyjnego,ponieważ od początku tych bólów głowy zauważyłem w karku szelest podczas ruszania głową.Nigdy nie ustaje jest to tak jakby "chrupanie w karku" przy każdym ruchu.Ból zaczyna się często w okolicy potylicy i promieniuję na całą głowę. Rezonans szyjnego wykrył zniesienie lordozy szyjnej oraz zmniejszenie przestrzeni miedzykręgowych bez ucisku na rdzeń kręgowy.Neurolog zalecił ćwiczenia i wizyte u fizjoterapeuty.Niestety fizjoterapeuta mimo ćwiczeń i wykręcania w różne strony głowy nie usunął problemu "chrupiącej" szyj.Z tabletek brałem wszelkiego rodzaju ketonele,urydynox,divascan,pramolan,depratal,gagabentyne.Niestety żaden z tych leków nie przyniósł chociaż ciut ulgi.Osobiście na własną rękę w czasie bólu który zaczyna się zawsze od rana po przebudzeniu jem solpadeine/solpadeine max z kodeiną która przynosi po jakimś czasie ulge.Od jakiegoś tygodnia zacząłem brać również dorete z tramadolem lecz niestety aby ból ustał potrzebne są coraz większe dawki gdyż organizm niestety przyzwyczaja się do leku a cierpią na pewno też na tym inne narządy.Jestem młodą osobą mam dopiero 21 lat i nie sądziłem,że kiedykolwiek przytrafi mi się problem,który kompletnie pozbawi mnie komfortu życia. Czy jest ktoś w stanie coś doradzić lub polecić jakiegoś lekarza w Wielkopolsce który potrafiłby rozwiązać ten problem...?
Wtajemniczony
27-02-2020, 10:10:28

Może powinienieś poszukać innego fizjoterapeuty? Niewątpliwie faszerowanie się lekami nie jest dobrym rozwiązaniem. Zastanawia mnie to "chrupanie w karku". Może masz złą pozycję podczas spania?
gość
04-04-2020, 00:27:48

Posiadam poduszkę ortopedyczna i śpię wyłącznie prosto na plecach. Gdy sen trwa zbyt długo ból jest silniejszy. Gdybym położył się na boku to już bym nie wstał z bólu... Dla takie dalsze funkcjonowanie to dla mnie koszmar...
Wtajemniczony
08-04-2020, 11:45:53

Bardzo ci współczuję. Ten ból jest niezależny od pozycji, tzn. jest zarówno jak leżysz i siedzisz lub stoisz?
gość
10-04-2020, 01:46:31

Niestety tak... Codzienne biorę dorete lub solpadeine, ponieważ sobie już z tym nie radzę. Gdyby ktoś tylko postawił trafną diagnozę lub czymś ukoił ból na dłużej niż kilka godzin... Nie potrafię znaleźć powodu tego bólu lub tego co może go wywołać w danym momencie. Mam rok już wyjęty z życiorysu i nic nie zapowiada poprawy
gość
11-06-2020, 12:22:32

U mnie jest podobnie. Ból głowy, lekkie chrupanie w karku, wynik rezonansu głowy czysty, tomograf czysty, w rentgenie też było coś zlordozą ale to miało nie wpływać na ból głowy. Byłam u dwóch fizjoterapeutów i też nic nie pomogli.
Pierw brałam Flunaryzynę ale raz że nic nie pomogło, dwa podczas jej przyjmowania czułam się bardzo słabo i spałam po 12h dziennie.
Tak jak ciebie solpadinie mnie uzależniało, a dodatkowo kodeina powoduje przy dłuższym zażywaniu wzmożenie bólu. Ketonal pomagał na 1,5-2h i kolejna dawka. Migea na dłużej ale ból i tak powracał. Dodam tylko, że wcześniej, przed całą tą akcją z bólem głowy wystarczył mi 1 Apap na ból głowy /zęba, itp.
Aktualnie biorę Depratal 120mg (stopniowo zwiększany od 30mg), stwierdzoną depresję i zaburzenia lękowe (czego wcześniej nawet nie podejrzewałam, że może mi się przytrafić i że może powodować ból głowy, do tego tak silny, w zasadzie dyskwalifikujący z normalnego funkcjonowania). Dodatkowo chodzę na psychoterapię i w domu ćwiczę jogę. Aktualnie jest lepiej, ból jest słabszy, pojawia się głównie podczas emocji. Jakiś czas temu wystarczyło, żebym musiała zadzwonić do lekarza i potem walczyłam z bólem przez dwa dni, teraz poziom odporności na stres się zwiększył i ból ewentualnie pojawia się później, bądź trwa krócej. Ale leczenie jeszcze się nie skończyło i zakładam, że jeszcze jakiś czas potrwa. Ale wierzę w to, że z tego wyjdę. Tobie też tego życzę.
gość
30-03-2022, 23:06:13

Witam. Właśnie trafiłam na ten wątek. Moja córka lat 21 ma dokładnie te same objawy. Codzienne bóle głowy, w badaniach wszystko ok ale też ma torbiel szyszki 7mm. Lekarze twierdzą że ta torbiel nie jest powodem tych bóli. Jak się potoczyła dalej twoja sytuacja?
gość
24-08-2023, 07:01:22

Witam, współczuje, bo sama z takim problemem meczę się już 23 lata. Również mam torbiel na szyszynce 6 mm, także neurolog twierdzi, że to nie jest przyczyna moich boli głowy. Bóle są bardzo częste kilka razy w tygodniu lub raz na tydzień, trwają po 24 godziny, tabletki przeciwbólowe kompletnie nie działają, nie przynoszoną ulgi. Bólom towarzyszą mdłości i wymioty. Mój komfort życia jest beznadziejny, ból pojawia się nagle, często bez zapowiedzi, nie można nic zaplanować, reorganizuje życie, najgorsze, że nie mogę sobie siedzieć w domu i cierpieć w łóżku tylko pracować zawodowo. W pracy nikt nie rozumie mojej choroby, i nie ma taryfy ulgowej, jeśli się czuję beznadziejnie albo wymiotuję , muszę sobie brać urlop... dni urlopu w roku jest 26 a bólu znacznie więcej, więc tylko się załamać... Neurolog twierdzi, że ból u mnie wywołuje głównie stres, i powinnam unikać stresu a najlepiej go wyeliminować, świetna rada, niestety nie do zrealizowania.... stosowałam akupunkturę, klawiterapię czyli leczenie "gwoździami" podobne do akupunktury, bioenergoterapie, ziołolecznictwo, nic mi nie pomogło, tylko zmarnowane pieniądze i czas. Fizjoterapia początkowo pomogła, ból pojawiał się po niej 1 raz na miesiąc, niestety efekt trwał może ze trzy miesiące i bóle od nowa powróciły.
gość
24-08-2023, 07:02:08

ciąg dalszy mojej wypowiedzi
Z każdym rokiem są coraz bardziej mocne, oraz częstsze. Pytałam o leczenie marihuaną leczniczą lub botoksem, neurolog u którego byłam absolutnie odradził, twierdząc, że mi to nie pomoże. Niestety nie dał ani recepty ani skierowania, żeby spróbować i ocenić samej, niestety bez tego sama nie wypróbuję. Jestem kobietą , więc szukałam też przyczyny i pomocy u ginekologa, również nie tędy droga. Brałam blokery na zmniejszenie częstotliwości występowania bólu np. betalok zok, przez kilka miesięcy codziennego brania leku, były efekty, bólu potrafiło nie być przez miesiąc, niestety potem się organizm przyzwyczaił albo uodpornił na leki i bóle wróciły, leki przestałam przyjmować... przeciwbólowe brałam ketonal, tryptany, nimesil, mel, ibupromy 2x400 i inne na receptę których nazwy nie pamiętam, skutek taki, że nie działają....lekarz twierdzi, że dlatego, że biorę jak ból już trwa a nie jak się zaczyna, w moim przypadku, ból zaczyna się w nocy i mnie wybudza kiedy jest już bardzo silny, poza tym branie na początku nie pomaga, często jakiś efekt jest jak wezmę po ok 8 godzinach trwania, jest wtedy szansa na to, że przejdzie ale też znikoma, nie chcę faszerować się lekami, jeśli wiem, że to nie zadziała, staram się brać w momencie kiedy już ból jest bardzo mocny i nie jestem w stanie go wytrzymać. Nadziei nie mam już żadnej, podejrzewam, że ból będzie mi towarzyszył do końca życia, mam z tego powodu stany depresyjne i muszę brać tabletki uspakajające ....Mam nadzieję, że Tobie coś udało się znaleźć, co ulżyło Ci w bólu i poprawiło komfort życia....
gość
19-08-2024, 10:04:07

Cxy udało się rozwiązać problem?

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: