Jakieś 2 lata temu uderzyłem się mocno w głowe spadłem ze schodów niechcą co popchnięty gdy lecialem wpowietrzu walnołem w sciane głową a od ściany odbiłem się i spadłem na beton to było w szkole. Straciłem przytomność i później zwracalem jak już doszłem do siebie miałem dużego krwiaka i od razu krwotok z czaszki to było gdzieś tak niedaleko pulsu. Ale nie pojechałem do szpitala tylko przesiedziałem w domu. Później zaczeły się mocne bóle głowy ok 2 dni później cały czas byłem zmęczony, spałem i byłem nie zdolny do niczego te bule się naislały aż do teraz kiedy już są nie do znieisenia posatnowiłem zrobić zdjęcie co powiecie o kt z kontastem czy może coś wykazać jakieś uszkodzenia uciski nerwów itp. krwiaki itd.itd. od tamtego też czasu zaczołem mieć ścisk w szczęce ktory doprowadził do bolesnej dysfunkcji narządu żucia z wypadnięciem krążków satwowych a do tego szczękościsk. Przed uderzeniem w głowe było wszystko w porządku normalnie się czułem nie było żadnych bólów głowy a ni zadnych bólów stawów żuchwowych od tamtego czasu zaczeło się wszystko diametralnie zmieniać. Nie weim co to moze być co mi poradzicie.pozdro