Witam
chciałbym przedstawić swoją prywatna sytuacja która stała się niedawno i do tej pory nikt w 100 % nie stwierdził padaczki .Mianowicie miałem dwa ataki jak napisali lekarze toniczno-kloniczne , które wywołane były gra na komputerze i uderzeniem piłka w głowę co nie jest do końca prawda... Jestem w zasadzie jeszcze szczylem ale może to co poprzedzało ataki ma jakiś związek . Za pierwszym razem w ekipie z pogotowia była kobieta a podczas wizyt u lekarza po prostu się wstydziłem . mianowicie napady poprzedzała masturbacja a nie tak jak powiedziałem lekarzom . zawsze gdy to robię dretwieje mi lewa dłoń jednak tym razem zaczęła tańczyć i zaczął się atak . straciłem przytomność , szczękościsk,drgawki ... Wszystko jak w opisie ataku padaczkowego jednak ja dalej myślę ze to coś z ta dłonią ... Ponieważ drugi atak był identyczny .. Powiedzialem ze aa zaryzykuje i stało się po 20 dniach ... dodam ze zawsze podczas masturbacji ręka mi dretwiala . Wiem ze to jest śmieszne ale dla mnie to jest ważne. Badania wyszły mi dobrze , eeg, oraz rezonans mózgu wszystko ok . Jednak teraz lekarz stwierdził padaczkę i dał leki Timonil . Jednak czy to ma jakiś wpływ na cała sprawę ? Czy warto powiedzieć lekarzowi ? Może to jakiś nerw?
Dziękuję i pozdrawiam