Moja teściowa miała ten rodzaj raka który został tu opisany.Niestety trochę pofolgowała z szybkim pójściem do lekarza.Zaczęło się latem 2011, ale zmiany w piersi wystąpiły o wiele wcześniej dopiero obrzęk ręki zmusił ją do pójścia do lekarza.Następnie było Centrum Onkologii, robienie badań i wyników, trwało to 3 miesiące.Dostała skierowanie na naświetlania.Niestety na niewiele się zdały.Od przełomu stycznia/lutego 2012 nastąpiło znaczne pogorszenie,osłabienie.Od marca teściowa nie wychodziła już z domu, więcej leżała,nie wstawała skarżyła się na bóle nóg i krzyża(prawdopodobnie miała już przerzuty do kości).Po mału gasła w oczach, odeszła od nas 14 kwietnia 2012