hmm
jak trudno coś powiedzieć, przecież jak się jest chorym to można też korzystać z życia. Sama choruję już b. długo co nie przeszkodziło mi w studiach dziennych w Krakowie ale za kierownicą bałabym się siąść - ze względu na innych. Teraz pracuję w szpitalu i widzę mnóstwo chorych na epi i mnóstwo różnych wypadków, nie wiem czy warto się pchać na drogę gdy refleks nie ten a z naprzeciwka może jechać ktoś np pijany. Nawiasem mówiąc pijakom to zabierają prawko a nie dają. Co do teorii że każdy najlepiej zna swój organizm nie chcę nawet dyskutować po moich przebojach, które trochę nauczyły mnie pokory, ale pewnie jeszcze za mało, bo dalej mi się wydaje , że wiem lepiej niż lekarze. W każdym razie warto podzielić się swoją teorią z dobrym specjalistą i pokierować wskazaniami. Wszystkim zdrówka a może kiedyś prawa jazdy a na razie bezpieczniejszych rozrywek np sexu
BD