Dzień dobry,
Ponad trzy lata temu trafiłem z zawrotami głowy do neurologa. Neurolog stwierdził, że są to objawy na tle nerwowym i przepisał leki antydepresyjne. Z czasem objawy ustały. Rok temu zacząłem tracić wzrok (fioletowe widzenie, widzenie przez kratkę). Po badaniu okulistycznym wszystko jest w porządku za wyjątkiem pola widzenia, które wyszło złe. Dodatkowe objawy jakie mi towarzyszyły to ból/ucisk głowy, kłucie w uszach, zawroty. Zdiagnozowano u mnie boreliozę. Aktualnie leczę ją od roku metodą ILADS, objawy ustępują i powracają. W dalszym ciągu tracę wzrok. Rezonans poprawny, podstawowe badania krwi bez zarzutów. Okulista, neurochirurg, kardiolog rozkładają ręce. Poszukuję przyczyny ponieważ w boreliozę już nie wierzę. Bardzo będę wdzięczny za wszelkie sugestie odnośnie tego co to może być.