25 dni temu podczas gry w piłkę miałem upadek z wysokości ok. 1,5 m. Cały ciężar ciała skupił się na części lędźwiowej kręgosłupa. Od tego czasu miałem opuchliznę w dolnej części pleców. 5 dni temu zacząłem stosować żel Voltarene i krwiak wraz z bólem przy dotykaniu tej części pleców stale zmniejsza się. Jednak ból - występujący wyłącznie przy pochylaniu się do przodu - utrzymuje się. W związku z tym trudno mi założyć skarpetę, czy też zawiązać buta bez odczuwania dyskomfortu i silnego bólu w lędźwiach. Lekarz internista podejrzewał złamanie wyrostków poprzecznych w jednym z kręgów. Robiłem prześwietlenie rentgenem i nic nie wykazało - tzn. lekarz radiolog zwrócił uwagę na "drobne zmiany zwyrodnieniowe na krawędziach trzonów kręgowych lędźwiowego odcinka kręgosłupa" oraz "zwężenie tarczy międzykręgowej L5-S1" Dodatkowo od dzieciństwa mam silną skoliozę, ale nigdy z tego powodu nie odczuwałem bólu (dużo pływam, a na siłowni - dbając o technikę - wzmocniłem masę mięśniową).