Witam serdecznie i z góry dziękuje jeżeli ktoś mi pomoże a nawet odpisze to będę uradowany. No to zaczynamy. Mam 32 lata i od 1-4 Maj 2018 dopadła mnie dziwna dolegliwość a mianowicie straciłem głos tzn nie do końca bo mogę mówić ale ochrypnięty najgorsze jest to ze nie mogę głośniej rozmawiać a o krzyku już nie wspomnę. Jak się zdenerwuje to tylko piszczę i mnie nie słychać. Przy mówieniu brakuje mi tchu brak powietrza ale nie zawsze. Od tego czasu gdy straciłem głos boli mnie kręgosłup w odcinku piersiowym i wszystkie mięśnie przy kręgosłupie ból rozchodzi się po boku tułowia czasami nawet do miednicy. Lewa noga jest jakaś inna tak jak by sztywniejsza. Do rzeczy... byłem już u 5 laryngologów 2 foniatrów 2 neurologów i nic!! Pierwsze diagnozy to nerwica!! Odwiedziłem psychiatrę oczywiście leki z grupy B Tiolip, Milgama itd. Efek? Nic dalej to samo! Wizyta u pierwszego foniatry hyy dalej to samo witaminy itd. Efekt?? Brak. Kolejna wizyta u Psychiatry zmiana leków na Xanax SR oraz Pregabalina. Efekt? Hyy po pregabalinie nic... po xanaxsie lepiej troszkę bez chrypki ale nie mogę dalej mówić normalnie czyli donośnie. Jedziemy do laryngologa w miarę normalny Diagnoza.. Nic nie widzę tylko wydzielina jakaś Panu spływa po tylnej ścianie gardła. Leki- Clatra na uczulenia efekt? Brak! Jedziemy do kolejnego laryngologa Leki Rupafin efektów brak! Jedziemy zrobić gastroskopię może refluks?? Hy jednak nie! No to jadę do foniatry. Wizyta i diagnoza nerwica kolejna seria leków witaminowych. Efektów brak! Nadmienię tylko ze wszystkie leki przepisywane brałem minimum 1-2 miesiące dzień w dzień. Jedziemy dalej kolejny neurolog. Wizyta- diagnoza: Nerwica i napięcie mięśniowe Leki Neurovit *** w zastrzykach czyli witaminy z grupy B wybrane 30 zastrzyków. Efektów brak. W między czasie leki na zwiotczenie mięśni- efektów brak! Dalej nie mogę nic głośniej powiedzieć ani krzyknąć. No to kolejny foniatra. A co pojedziemy już 3200zl wydane na lekarzy badania i leki. Kolejna wizyta Foniatra- Diagnoza; porażenie fałdów głosowych i spływająca wydzielina po tylnej ścianie gardła. Leki- Nivalin w zastrzykach oraz zabiegi elektrostymulacja fałdów głosowych. Wybrane zastrzyki oraz zabiegi i efektów brak!! Porobione wszystkie badania: krwi, moczu,rezonans głowy,usg jamy brzusznej, gastroskopia, tarczyca i wyniki jak u 18 latka gdzie nie idę to się dziwią ze mam tak idealne wyniki. To wszystko trwa już 11 miesięcy i nikt mi nie pomógł wszyscy rozkładają ręce. Może wy mi pomożecie? Bo już powoli tracę nadzieje. Najgorzej jest w pracy jak rozmawiam z ludźmi a oni cały czas do mnie mówią czy mogę głośnie bo mnie nie słyszą. I nie ukrywa ze na spacerach z córkami tez jest duży problem jak chcę krzyknąć żeby uważała jak przechodzi przez ulice żeby się zatrzymała a ja nie mogę nawet tego zrobić :( jakieś rady? Teraz 19 mam oczywiście znowu prywatnie umówiony rezonans odcinka piersiowego i z tym idę już tylko do neurochirurga już tylko on mi został. Dodam jeszcze ze prawie co noc albo co drugi dzień budzę się w nocy i nie mogę spać z bólu nie mogę leżące na żadnym boku taki ból pleców jedynie pozycja zgięta oparta o blat w kuchni mnie ratuje. Proszę doradźcie coś bo zaraz naprawdę nerwicy dostanę. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i jeżeli coś nie składnie napisałem to dla tego ze pisze z telefonu a druga sprawa to chce jak najwiecej przekazać.