Od ok. pół roku często odczuwam dziwne bóle, głównie po lub podczas stresujących sytuacji. Trudno mi ten ból opisać. Często zaczyna się za lewym uchem i biegnie w dół po szyi, często bolą mnie okolice lewej piersi (zarówno od strony zewnętrznej, jak od strony wewnętrznej, czyli od strony mostka) oraz okolice prawej piersi (od wewnętrznej strony). Ostatnio często też "łapie" mnie ból rąk, jakieś 15 cm od zgięcia łokcia (po wewnętrznej stronie ręki) i jest jakiś taki dziwny, pulsujący. Również ostatnio pobolewa mnie kręgosłup w części lędźwiowej i szyjnej...
Co to może być, bo już nie wyrabiam? :(
Pozdrawiam i czekam na pomoc...