Witam wszystkich!
Choruję na epilepsję od 3 roku życia. Aktualnie mam 24 lata. Do 18 roku życia byłam leczona przez jedną specjalistkę, natomiast od 18 roku życia nie mogę znaleźć dobrego neurologa, bez znaczenia, czy na NFZ czy prywatnie. Od kilku miesięcy mam ogromne pogorszenie stanu zdrowia. Pojawiły się duże problemy z pamięcią oraz koncentracją, ataki w formie nieświadomości, a także drgawek (czasami z utratą świadomości, czasami bez). Wygląda to tak, że 1 dzień jest dobrze, a potem 2 dni źle, ponieważ praktycznie nie wstaję z łóżka, nie jestem w stanie nic robić. Byłam dwa razy na Izbie Przyjęć, gdzie za pierwszym razem stwierdzono u mnie padaczkę lekooporną, a następnie za drugim razem inny neurolog odrzucił daną diagnozę. Próbowałam dostać się do dwóch szpitali w moim mieście, jednak w każdym z nich zostałam odrzucona, dlatego, że nie było zagrożenia życia i zostałam skierowana do Poradni Neurologicznej, gdzie termin oczekiwania na wizytę wynosi 2 lata. Od 7.11 (poniedziałek) mam rozpocząć nową pracę. Nie wiem co robić.
Czytałam o olejku CBD oraz marihuanie leczniczej. Co o tym sądzicie?
Czy macie jakieś pomysły, co mogłabym zrobić w danej sytuacji?
Przede wszystkim, czy znacie neurologa z doświadczeniem, który mógłby mi pomóc? Najlepiej północna Polska.
Dziękuję wszystkim za pomoc.