moja mama oficjalnie leczy się na depresję. Ale inne objawy mnie niepokoją. Jest jeszcze aktywna, sama wszystko przy sobie robi (po prostu normalnie), ale niepokoi mnie co innego: jej zachowanie wygląda na totalne "olewactwo"-ale może to początki tzw. demencji starczej? ogolnie nie przejmuje się sprzątaniem (delikatnie powiedziane), w swoim pokoju ma dosłownie chlew. odpuściliśmy jej to, sami sprzątamy na ile możemy, mamy 2 małych dzieci i pracę. ale mama np idzie z kawą-rozleje - "nie zauważy", plamy na podłodze.farbuje włosy-farba jest wszędzie -na wannie, na ścianach, na szafkach-nie zmyje. gdy się jej zwraca uwagę, to robi zbolałą minę, jakby się ją tyranizowało, rozwala śmieci po podłodze, wyjmując coś z lodówki potrafi upaćkać drzwiczki lodówki-oczywiście nie zetrze.ostatnio podawała swojemu psu syrop o bardzo zółtej barwqie, wykładzina na przedpokoju pochlapana