Reklama:

Demencja- przebieg kliniczny oraz charakterystyka problemu w zależności od jego etiopatogenezy (4)

Forum: Choroba Parkinsona

Początkująca
16-01-2007, 13:21:00

ARTYKUŁ: Demencja- przebieg kliniczny oraz charakterystyka problemu w zależności od jego etiopatogenezy

kliknij tutaj, aby przeczytać komentowany artykuł
poszukuję wsparcia opiekuję się 85 letnią mamą z dużym obciążeniem w wywiadzie chorobowym, /3 zawały,uom,stymulator,kilka operacji/ 21 grudnia mama w nocy upadła. po zrobieniu rtg okazało się.że nie ma złamań i wróciłyśmy do domu. od tego momentu w sposób błyskawiczny postępuje pogorszenie jej stanu zdrowia. uskarża się na natręctwa /liczenie i modlenie/ wyraśna depresja, otępienie, zapomina jak się siada, je , od wczoraj nie chodzi.od 27.12 do 7.01 była w szpitalu . TK głowy bez większych zmian / wykluczono krwawienie zmany minimalne w obrębie istoty białej i korowe wprzednich płatach - podobno zgodne z wiekiem/ w szpitalu nasilona depresja lękowa doprowadziła do próby podcięcia żył ijawnie okazywanej chęci odebrania sobie życia w celu odciążenia rodziny. wprowadzone leki /lorafen. lerivon/ spowodowały jeszcze większe otępienie i trudności w mowie i ruchu. najtrudniejsze jest dla mnie to, że przed 20 grudnia była to słodka, łagodna, pogodna starsza pani kochająca życie i cała naszą rodzinę. co spowodowało takie zmiany, jaka choroba. może nie rozpoznany udar niedokrwienny a może choroba Cr.-Jacoba. czy jest możliwe aby demencja czy alzhimer tak błyskawicznie postępowały?
lojka
Początkujący
19-01-2007, 19:52:00

Witam Panią! ....przepraszam, piszę na raty, nie jestem biegły w technice obsługi komputera. Stan somatyczny Pani mamy może być żródłem JAKIEGOKOLWIEK zaburzenia psychicznego, poczynając od 1. stanów majaczeniowych o różnym czasie trwania (dni- tygodnie), przypomina to trochę psychozę typu schizofreni, gdzie wystepują halucynacje, urojenia / "kradną", "prześladują", "trują", "religijne", "wielkościowe" itp dziwactwa/, stany lękowe i depresyjne, najbardziej typowe są jednak zaburzenia świadomości (zaburzenia orientacji w miejscu i czasie) o zmiennym nasileniu w ciągu doby, z reguły pogorszenia wieczorem. Stany majaczeniowe są najczęściej skutkiem pogorszenia choroby podstawowej (niewydolności serca czy nerek, itp) albo infekcji (zapalenia płuc czy układu moczowego,itd). Majaczenie niestety często jest zwiastunem końca życia. Leczenie polega na intensyfikacji leczenia podstawowego schorzenia i eliminacji czynników podtrzymujących (np.odwodnienia, gorączki), nie jest to w sensie ścisłym choroba psychiczna tylko powikłanie wynikające najczęściej z innej patologii somatycznej. W sytuacji nasilenia objawów (w tym pobudzenia) stosuje się niewielkie dawki neuroleptyków. 2. Zaburzenia urojeniowe /także jako skutek chorób somatycznych / charakteryzują się większą stałością i trwałością objawów "dziwacznych"- wymagają leczenia neuroleptykami, czesto przewlekle. Poprawa następuje różnie: po kilku dniach lub kilku tygodniach systematycznego brania leków. Najlepiej poprosić psychiatrę- skierowanie nie jest potrzebne. 3. otępienie może mieć szybki przebieg, jednak najbardziej prawdopodobny jest powolny przebieg gdzie objawy są odbierane w kategoriach starości a nie choroby, gwałtowne załamanie dotychczasowego funkcjonowania nie jest poczatkiem choroby tylko kolejnym etapem w jej kilkuletnim przebiegu. Każdy stres (operacje, urazy, choroby) może przyśpieszyć wystąpienie objawów. Otępienie z reguły jest procesem postepującym, nie można go cofnąć, jedynie spowolnić. Otepieniu towarzyszy często szereg innej patologi ze sfery psychiki, może towarzyszyć też majaczenie. Zaburzenia pamięci mogą być spowodowane też innymi przyczynami. Niektóre leki same z siebie pogarszają zaburzenia pamięci i zwiększają osłabienie mięśniowe przez co zwiększają ryzyko upadków ze smutnymi konsekwencjami (typu: złamanie szyjki kości udowej)- takimi lekami są tzw benzodiazepiny (Lorafen,relanium, estazolam, nitrazepam, klonazepam itp)- nie powinny być dłużej stosowane jak kilka tygodni, jeżeli mama bierze dłużej , jest ryzyko uzależnienia- leków gwałtownie wtedy nie wolno odstawiać. Same BDZ też mogą być żródłem majaczenia i paradoksalnie także pobudzenia i bezsenności, a przy dłuższym stosowaniu także depresji i lęku !!! Leki przeciwdepresyjne i neuroleptyki nie mają żadnego potencjału uzależniającego. Objawy takie jak lęk, niepokój, depresja mogą wystąpić i w majaczeniu i urojeniach i otępieniu (są tutaj objawami dodatkowymi)- mogą być korygowane odpowiednimi lekami, pod warunkiem że jest prowadzona terapia podstawowego schorzenia.

Sądzę, że stan Pani mamy jest sumą niekorzystnych zmiennych których doświadczyła (operacje, urazy, choroby przewlekłe, konsekwencja w dotychczasowym wieloletnim /???/ leczeniu) oraz wyczerpaniem możliwości organizmu do korekty pewnych nieprawidłowości. Proponuję wizytę u psychiatry gdzie uzyska Pani szereg innych informacji oraz prawdopodobnie modyfikację leczenia . Chaotycznym szukaniem informacji niczego pani nie uzyska- proszę pytać zawsze u żródła -U LEKARZA!- jest zbyt wiele zmiennych aby opierać się w tak ważnej kwestii jak zdrowie, na informacjach zebranych na takim śmietniku.... jak internet.

Życzę zdrowia.
gość
05-01-2011, 11:17:37

franek77 2007-01-19 20:52:00 Witam Panią! ....przepraszam, piszę na raty, nie jestem biegły w technice obsługi komputera. Stan somatyczny Pani mamy może być żródłem JAKIEGOKOLWIEK zaburzenia psychicznego, poczynając od 1. stanów majaczeniowych o różnym czasie trwania (dni- tygodnie), przypomina to trochę psychozę typu schizofreni, gdzie wystepują halucynacje, urojenia / "kradną", "prześladują", "trują", "religijne", "wielkościowe" itp dziwactwa/, stany lękowe i depresyjne, najbardziej typowe są jednak zaburzenia świadomości (zaburzenia orientacji w miejscu i czasie) o zmiennym nasileniu w ciągu doby, z reguły pogorszenia wieczorem. Stany majaczeniowe są najczęściej skutkiem pogorszenia choroby podstawowej (niewydolności serca czy nerek, itp) albo infekcji (zapalenia płuc czy układu moczowego,itd). Majaczenie niestety często jest zwiastunem końca życia. Leczenie polega na intensyfikacji leczenia podstawowego schorzenia i eliminacji czynników podtrzymujących (np.odwodnienia, gorączki), nie jest to w sensie ścisłym choroba psychiczna tylko powikłanie wynikające najczęściej z innej patologii somatycznej. W sytuacji nasilenia objawów (w tym pobudzenia) stosuje się niewielkie dawki neuroleptyków. 2. Zaburzenia urojeniowe /także jako skutek chorób somatycznych / charakteryzują się większą stałością i trwałością objawów "dziwacznych"- wymagają leczenia neuroleptykami, czesto przewlekle. Poprawa następuje różnie: po kilku dniach lub kilku tygodniach systematycznego brania leków. Najlepiej poprosić psychiatrę- skierowanie nie jest potrzebne. 3. otępienie może mieć szybki przebieg, jednak najbardziej prawdopodobny jest powolny przebieg gdzie objawy są odbierane w kategoriach starości a nie choroby, gwałtowne załamanie dotychczasowego funkcjonowania nie jest poczatkiem choroby tylko kolejnym etapem w jej kilkuletnim przebiegu. Każdy stres (operacje, urazy, choroby) może przyśpieszyć wystąpienie objawów. Otępienie z reguły jest procesem postepującym, nie można go cofnąć, jedynie spowolnić. Otepieniu towarzyszy często szereg innej patologi ze sfery psychiki, może towarzyszyć też majaczenie. Zaburzenia pamięci mogą być spowodowane też innymi przyczynami. Niektóre leki same z siebie pogarszają zaburzenia pamięci i zwiększają osłabienie mięśniowe przez co zwiększają ryzyko upadków ze smutnymi konsekwencjami (typu: złamanie szyjki kości udowej)- takimi lekami są tzw benzodiazepiny (Lorafen,relanium, estazolam, nitrazepam, klonazepam itp)- nie powinny być dłużej stosowane jak kilka tygodni, jeżeli mama bierze dłużej , jest ryzyko uzależnienia- leków gwałtownie wtedy nie wolno odstawiać. Same BDZ też mogą być żródłem majaczenia i paradoksalnie także pobudzenia i bezsenności, a przy dłuższym stosowaniu także depresji i lęku !!! Leki przeciwdepresyjne i neuroleptyki nie mają żadnego potencjału uzależniającego. Objawy takie jak lęk, niepokój, depresja mogą wystąpić i w majaczeniu i urojeniach i otępieniu (są tutaj objawami dodatkowymi)- mogą być korygowane odpowiednimi lekami, pod warunkiem że jest prowadzona terapia podstawowego schorzenia.



Sądzę, że stan Pani mamy jest sumą niekorzystnych zmiennych których doświadczyła (operacje, urazy, choroby przewlekłe, konsekwencja w dotychczasowym wieloletnim /???/ leczeniu) oraz wyczerpaniem możliwości organizmu do korekty pewnych nieprawidłowości. Proponuję wizytę u psychiatry gdzie uzyska Pani szereg innych informacji oraz prawdopodobnie modyfikację leczenia . Chaotycznym szukaniem informacji niczego pani nie uzyska- proszę pytać zawsze u żródła -U LEKARZA!- jest zbyt wiele zmiennych aby opierać się w tak ważnej kwestii jak zdrowie, na informacjach zebranych na takim śmietniku.... jak internet.



Życzę zdrowia.
gość
23-01-2011, 18:39:50

Moim zdaniem jest to z powodu niedobrania leków. Moja mama ma 85 lat. Dorobiła się cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, problemu z krążeniem. Miała to samo. Z kobiety niewymagającej opieki zrobiła się splątana, agresywna, bez pamięci. Było to spowodowane działaniem niepożądanym leków, które brała, w dodatku miała ich mnóstwo. Po konsultacji z innym lekarzem dostaje o połowę mniej leków i jest wyraźna poprawa stanu jej zdrowia. Znowu sama się ubiera, wychodzi do toalety itd. Pacjent musi sam czytać informację o leku i o jego działaniach niepożądanych. Naprawdę przydaje się!

gość

Dopuszczalne formaty pliku graficznego: jpg, jpeg , png.

Rozmiar zdjęcia nie powinien przekraczać 0.6MB.

Reklama:
Reklama:
Reklama: