Dzień dobry od ponad miesiąca mam dziwny ból głowy nie trwa od od rana do nocy jednak zaczyna się po południu i wieczorem puszcza zlokalizowany jest nad prawym czubkiem i na czubku jest to taki ból jakby ktoś chciał mi zerwać skórę z głowy lub taki tłumiąco- kujący nie jest on silny raczej taki umożliwiający normalne życie jednak wkurza bo jest codziennie. Mam 34 lata trójkę dzieci w tym jedno roczne które ze mną śpi i przeważnie kilka razy w nocy muszę go poprawiać bo się wierci obraca i takie różne. Nie śpię jednym ciągiem co najmniej 7 h przez malucha 😉. Pewnie czas temu miałam bardzo dużo stresu bo naczytałam się w internecie o różnych nowotworach i zaczęłam je sobie wszystkie wmawiac chodziłam do lekarza byłam na USG jamy brzusznej nawet i robiłam ob crp mocz krew ogólną krew utajoną wszystko ok. Od ponad miesiąca jak boli mnie głowa oczywiście wyczytałam że to rak mózgu w tym ten najgorszy glejak i jak tylko sobie o tym przypomne to od razu się nakręcam szukam informacji wszędzie gdzie się da byłam u laryngologa bo oczywiście uszy mnie bolały się zatkało jedno ucho i szumi mi w jednym albo drugim 🤦. Laryngolog stwierdził że to jest na tle nerwowym a raczej nerwica. Proszę o radę. Około 5 lat temu byłam na tomografii komputerowej głowy nic nie wykazało.